Pierwsze zawody alpejskie pań po przenosinach Pucharu Świata za ocean wypadły dobrze dla tych, które od lat uzyskują świetne wyniki w slalomie gigancie. Dla Lary Gut-Behrami było to 39. zwycięstwo pucharowe w tej specjalności, drugie tej zimy, bo Szwajcarka była też najszybsza podczas październikowego startu sezonu w Soelden.
Druga na mecie była alpejka z Nowej Zelandii Alice Robinson, mistrzyni świata juniorek z 2019 roku, trzecia ta, na którą wszyscy w USA czekali – wielka Mikaela Shiffrin. Chociaż nie wygrała, i nie poprawiła własnego rekordu zwycięstw w PŚ do 90., to 140. (!) raz stanęła w PŚ na podium – to też robi wrażenie.