Reklama

Alpejski Puchar Świata: Start ostry w Levi i Zermatt

Najbliższy weekend otworzy pełną, niemal cotygodniową rywalizację najlepszych alepejek i alpejczyków świata. Panie zaczynają od dwóch slalomów w Levi (Finlandia), panowie od dwóch zjazdów w Zermatt (Austria)
Zermatt

Zermatt

Foto: AFP

Tradycyjne zawody otwarcia alpejskiego Pucharu Świata w austriackim Soelden na lodowcu Rettenbach już dawno minęły (28 października udało się rozegrać jedynie slalom gigant kobiet wygrany przez Szwajcarkę Larę Gut-Behrami, gigant mężczyzn odwołano z powodu zbyt silnego wiatru). Czas na start prawdziwy, jakim będą w sobotę i niedzielę zawody slalomowe w Levi oraz szybkościowe w Zermatt. 

Przed gwiazdami narciarstwa alpejskiego długi sezon, w którym aż do 24 marca (finały odbędą się w Saalbach-Hinterglemm) przewidziano niemal 90 wyścigów. Szykuje się alpejska zima z kilkoma nowościami, niektóre, jak przesunięcie startu w Soelden o tydzień później, wymusiły zmiany klimatyczne, inne spowodowane są także względami finansowymi lub marketingowymi. 

Już w zeszłym roku planowano rozpoczęcie ścigania mężczyzn od zjazdów w Zermatt, wtedy się nie udało, teraz wygląda na to, że najszybsi alpejczycy pojadą po pierwsze punkty zjazdowe tam, gdzie zaplanowano. Wśród uczestników będzie Norweg Aleksander Aamodt Kilde, mistrz PŚ w zjeździe z poprzedniej zimy.

Nowe konkurencje alpejskie

Jego sławna dziewczyna, Mikaela Shiffrin, pojawi się na stoku slalomowym w Laponii. Zeszłej zimy Amerykanka poprawiła rekord 86 zwycięstw pucharowych należący do Ingemara Stenmarka, teraz to 88 wygranych i, jak się wydaje, licznik będzie wciąż bił. Mikaela w Levi wygrywała już sześć razy co, poza sławą, punktami i premiami oznaczało także zdobycie za każdym razem dorodnego renifera. Shiffrin, która ma już małe stado, może je powiększy, choć Słowaczka Petra Vlhova, jak od lat, zapewne będzie starać się temu zapobiec. Wśród zgłoszonych do startu w Levi jest jedna Polka – Magdalena Łuczak. Maryna Gąsienica-Daniel (13. na starcie w Soelden) powinna pojawić się 25 listopada w slalomie gigancie w Killington (USA).

Zima z nartami alpejskimi może być interesująca także dlatego, że władze FIS będą sprawdzać w Pucharze Świata nowe konkurencje alpejskie, przede wszystkim kombinację drużynową (połączenie konkurencji technicznych i szybkościowych w parach) – mężczyźni sprawdzą tę nowość w Kitzbuehel, kobiety w Crans Montana.

Reklama
Reklama

Z kalendarza PŚ zniknęły slalomy równolegle, także te drużynowe, które rozgrywano w finale sezonu. Nie będzie tej zimy znanego przystanku pucharowego w Lake Louise (Kanada), ale tutaj nie decydowała pogoda, lecz czynniki finansowe. Bez zmian pozostaje to, że w PŚ nie startują narciarki i narciarze z Rosji i Białorusi. 

Sporty zimowe
Porsche czy Seicento? Sprzęt sam nie pojedzie, w bobslejach ważne są też umiejętności
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sporty zimowe
Karmienie, drzemki i kolorowanki. Gdy mama jedzie na igrzyska olimpijskie
Sporty zimowe
Ilia Malinin. Jak geniusz na łyżwach skradł show podczas igrzysk
Sporty zimowe
Johannes Hoesflot Klaebo. Bohater zimowych igrzysk ma więcej złota niż Polska
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama