Alpejski PŚ: Dwie Polki z punktami

Maryna Gąsienica-Daniel zajęła 13. miejsce w slalomie gigancie rozegranym w Soelden. Do drugiego przejazdu awansowała też Magdalena Łuczak, która ostatecznie była 30.

Publikacja: 28.10.2023 16:01

Maryna Gąsienica-Daniel

Maryna Gąsienica-Daniel

Foto: AFP

Najlepsza polska narciarka alpejska ma w tym sezonie apetyt na dobre miejsca, najlepiej na podium, bo choć kilka razy była blisko, to jeszcze w najlepszej trójce nie skończyła zawodów. Jak sama podkreślała, przygotowania do sezonu były dobre, zdecydowała się też na podjęcie współpracy z psychologiem. Na tym poziomie każdy szczegół może być ważny, a z fachowego wsparcia korzysta wielu sportowców.

Gąsienica-Daniel od kilku lat jest w czołówce slalomu-giganta, więc z bojowym nastawieniem pojechała na inaugurację do Soelden. Na tej górze Polka startowała już wiele razy, ale nigdy nie wystąpiła w drugim przejeździe. Tym razem jej się to udało. Po pierwszym przejeździe była 16. ze stratą 2,62 sekundy do Włoszki Federiki Brignone. Polska zawodniczka miała 17. czas, jednak godzinę przed drugim przejazdem zdyskwalifikowana Ranghild Mowinckel.

Norweżka miała fluor w swoich smarach, co według przepisów FIS jest niedopuszczalne. To było pierwsze tego typu zdarzenie i na pewno wywoła spore dyskusje w świecie narciarskim. O mierzeniu poziomu fluoru mówiło się już od kilku lat, ale dopiero teraz władze światowego narciarstwa zaprezentowały odpowiednie urządzenie. Norwegowie zapewniali, że nie chcieli łamać przepisów, kupili nawet podobne urządzenie do wykorzystywanego przez FIS, żeby być pewnym przejścia przez kontrole, ale ich tłumaczenia na nic się nie zdały.

W czołowej trzydziestce wystąpiła też Magdalena Łuczak, która startowała z 46. numerem, ale miała 25. czas.

Drugi przejazd był lepszy w wykonaniu najlepszej polskiej alpejki. Ostatecznie Gąsienica-Daniel pokonała trasę dwóch przejazdów w czasie 2:21.71 i do najlepszej Szwajcarki Lary Gut-Behrami (2:18.94) straciła 2.77 sekundy. Na drugiej pozycji slalom gigant w Soelden skończyła Brignone, a trzecia była Słowaczka Petra Vlhova. Dopiero szósta była zdobywczyni Małej Kryształowej Kuli w slalomie gigancie w poprzednim sezonie Amerykanka Mikaela Shiffrin.

Łuczak w drugim przejeździe miała kłopoty na górnym fragmencie trasy, gdzie straciła sporo czasu i już nie dała tych strat odrobić. Ostatecznie skończyła zawody na 30. pozycji.

Kolejne zawody to zjazd w Cervinii/Zermatt, w którym Polki nie wystąpią.

Najlepsza polska narciarka alpejska ma w tym sezonie apetyt na dobre miejsca, najlepiej na podium, bo choć kilka razy była blisko, to jeszcze w najlepszej trójce nie skończyła zawodów. Jak sama podkreślała, przygotowania do sezonu były dobre, zdecydowała się też na podjęcie współpracy z psychologiem. Na tym poziomie każdy szczegół może być ważny, a z fachowego wsparcia korzysta wielu sportowców.

Gąsienica-Daniel od kilku lat jest w czołówce slalomu-giganta, więc z bojowym nastawieniem pojechała na inaugurację do Soelden. Na tej górze Polka startowała już wiele razy, ale nigdy nie wystąpiła w drugim przejeździe. Tym razem jej się to udało. Po pierwszym przejeździe była 16. ze stratą 2,62 sekundy do Włoszki Federiki Brignone. Polska zawodniczka miała 17. czas, jednak godzinę przed drugim przejazdem zdyskwalifikowana Ranghild Mowinckel.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sporty zimowe
Puchar Stanleya. Historyczny sukces Florida Panthers
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Sporty zimowe
Koniec mistrzostw świata dla hokeistów z Polski. "Niedosyt, a nie rozczarowanie"
HOKEJ NA LODZIE
Dlaczego Polacy przegrali mistrzostwa świata i co dalej z reprezentacją?
Sporty zimowe
Mistrzostwa świata w hokeju na lodzie. Krystian Dziubiński: Złość w nas kipiała
Sporty zimowe
Polscy hokeiści ma mistrzostwach świata. Grać z sercem i charakterem
Sporty zimowe
Mistrzostwa świata w hokeju. Polacy wrócili do elity z przytupem, sensacja w Ostrawie