Brazylijczycy jako pierwsza drużyna z Ameryki Południowej zapewniła sobie awans na mistrzostwa świata. Zespół prowadzony przez Tite przed przyjazdem do Rosji z dobrej strony pokazał się w także meczach towarzyskich. "Canarinhos" wygrali m.in. z Niemcami, Chorwacją i Austrią.
Do szóstego mistrzostwa świata zespół poprowadzić miał Neymar. Napastnik PSG strzelił do tej pory w reprezentacji 55 bramek i w klasyfikacji strzelców ustępuje tylko Pele i Ronaldo. W grze ofensywnej wspierać go mają Coutinho, Willian i Gabriel Jesus.
Na prowadzenie Brazylijczycy wyszli w 20. minucie. Przed polem karnym do piłki doszedł Coutinho i w swoim stylu podkręconym strzałem pokonał Sommera.
Prowadzenie "Canarinhos" utrzymali do końca pierwszej połowy. Ich gra nie przekonywała, a do wyrównania w 50. minucie doprowadził Steven Zuber.
Utrata bramki nie zmieniła przebiegu spotkania. Brazylijczycy w końcówce stworzyli sobie kilka sytuacji, jednak z tych pojedynków góra wychodził bramkarz Szwajcarii.
Fani "Canarinhos" liczyli, że turniej w Rosji pozwoli im zapomnieć o blamażu, do którego doszło cztery lata temu, gdy w półfinale gospodarze turnieju zostali rozbici przez Niemców 1:7.
Po końcowym gwizdku sędziego Cesara Ramosa Brazylijczycy wyglądali na zaskoczonych. Początek mundialu miał wyglądać inaczej.
Brazylia - Szwajcaria 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Philippe Coutinho (20), 1:1 Steven Zuber (50-głową).
Żółta kartka - Brazylia: Casemiro. Szwajcaria: Stephan Lichtsteiner, Fabian Schaer, Valon Behrami
Sędzia: Cesar Ramos (Meksyk)
Widzów: 45 000
Brazylia: Alisson - Danilo, Thiago Silva, Miranda, Marcelo - Paulinho (67. Renato Augusto), Casemiro (60. Fernandinho), Philippe Coutinho - Willian, Gabriel Jesus (79. Roberto Firmino), Neymar
Szwajcaria: Yann Sommer - Stephan Lichtsteiner (87. Michael Lang), Fabian Schaer, Manuel Akanji, Ricardo Rodriguez - Valon Behrami (71. Denis Zakaria), Granit Xhaka, Xherdan Shaqiri, Blerim Dżemaili, Steven Zuber - Har Seferovic (80. Breel Embolo)