Reklama

Boks zawodowy: moda na sławnych emerytów

Fernando Vargas i Ricardo Mayorga, choć najlepsze lata mają za sobą, pokazali w Los Angeles dobry boks i zarobili fortunę. Na miliony mogą też liczyć znacznie starsi – Roy Jones Junior, który zmierzy się z Feliksem Trinidadem, oraz Dariusz Michalczewski za walkę z Graziano Rocchigianim.
Fernando Vargas i Ricardo Mayorga na ringu w Las Vegas

Fernando Vargas i Ricardo Mayorga na ringu w Las Vegas

Foto: AFP

30-letni Vargas przeszedł do historii, wygrywając z Yory Boy Campasem dziewięć lat temu. Został wtedy najmłodszym mistrzem wagi junior średniej.

Później bił się z inną legendą zawodowego boksu Feliksem Trinidadem i leżał na deskach pięć razy. Ale rywal również był bliski porażki przez nokaut. Vargas dwukrotnie przegrał też przed czasem z Shane'em Mosleyem, ale to był już okres schyłkowy meksykańskiego chłopca z Kalifornii.

34-letni Mayorga to chyba najbardziej kolorowa postać boksu. Dziecko ulicy z przedmieść Managui (stolica Nikaragui), częściej widziany z cygarem w zębach i butelką whisky niż na sali treningowej. Pyszałek, który obraża rywali słowami z rynsztoka.

A przy tym talent jakich mało. Po dwóch wygranych z Vernonem Forrestem w 2003 roku mógł być multimilionerem, ale kilka miesięcy później przegrał z Coreyem Spinksem i stracił tytuły.

Nic dziwnego, że walka trzykrotnego mistrza świata Mayorgi z dwukrotnym mistrzem Vargasem ściągnęła do Staples Center w Los Angeles blisko 11 tysięcy ludzi. Pisano, że Vargas, związany z tym miastem od urodzenia, może liczyć (łącznie z wpływami z pay per view) na gigantyczne, wynoszące 15 mln dolarów honorarium. Mayorga ma dostać połowę tej sumy.

Reklama
Reklama

Jak na emerytów, którzy walczą dwie, trzy kategorie wyżej niż w czasach, gdy naprawdę było o nich głośno (półśrednia – Mayorga, junior średnia – Vargas), to fenomen.

W kategoriach sportowych zostały po nich tylko wspomnienia – przytyli po kilkanaście kilogramów, a mimo to ich 12-rundowy pojedynek był interesujący i wyrównany.

Dwa przypadkowe liczenia Vargasa (w 1. i 11. starciu) przesądziły o zwycięstwie Mayorgi. Sędziowie punktowali 113:113, 114:112, 115:111 dla pięściarza z Nikaragui.

Vargas obiecuje, że kończy karierę i będzie promotorem. A Mayorga zamierza stracić zbędne kilogramy i rzucić wyzwanie najlepszym w wadze półśredniej – Miguelowi Cotto i Floydowi Mayweatherowi juniorowi. Ale to tylko przechwałki. Tak samo szczere jak obelgi przed walką. Później je odwołał i przeprosił Vargasa, przyznając, że to tylko gra.

Taką samą grą o pieniądze będzie starcie Roya Jonesa juniora z Trinidadem. Tu też nazwiska i umiejętności gwarantują ciekawe widowisko.

W podobnych kategoriach należy traktować zapowiedź walki Michalczewskiego z Rocchigianim, który właśnie wyszedł z więzienia.

Reklama
Reklama

Niemcy to kupią, bo pamiętają ich boje sprzed lat. A bokserzy nawet nie kryją, że do powrotu na ring skusiły ich pieniądze, znacznie większe od tych, które dostawali, zdobywając przed laty mistrzowskie pasy.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama