W sobotę Usyk po raz drugi pokonał Dubois, tym razem na stadionie Wembley. Znokautował Brytyjczyka w piątej rundzie, a gratulacje złożył mu m.in. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
"Dziękujemy za siłę i inspirację, które dajesz całemu narodowi każdym swoim zwycięstwem. Dziękujemy za walkę z Ukrainą w sercu” – napisał Zełenski. “Musimy zrozumieć, że nie mamy innego wyboru. Musimy wygrać, tak jak zrobił to Ołeksandr” – dodał ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii Wałerij Załużny.
Ile zarobił Ołeksandr Usyk za walkę z Danielem Dubois?
Nie jest tajemnicą, że każdy pojedynek Usyka śledzą ukraińscy żołnierze walczący z rosyjskim okupantem, a jego sukcesy dodają im odwagi i wiary w zwycięstwo na wojennym froncie. Na Wembley pojawiło się kilkunastu weteranów wojennych – pracowników największej ukraińskiej prywatnej firmy energetycznej DTEK, która nawiązała współpracę z Usykiem.
Za walkę z Dubois Usyk zarobić miał ponad 130 mln dol. – więcej nawet niż za rewanżowy pojedynek z Tysonem Furym (114 mln). Cały świat czeka na ich trzecie starcie, ale ukraiński mistrz na razie nie chce rozmawiać o przyszłości.
Czy dojdzie do pojedynku Ołeksandr Usyk – Joseph Parker?
– Nie powiem teraz, kto będzie moim następnym przeciwnikiem. Chcę odpocząć dwa-trzy miesiące, wrócić do domu, spędzić czas z rodziną, z żoną i dziećmi – mówi. – A co dalej? Może Tyson Fury. Mam opcje: Dereck Chisora, Anthony Joshua, może Joseph Parker.
Czytaj więcej
Największe walki pięściarskie nie toczą się już w Las Vegas, Nowym Jorku czy Londynie. Nową stolicą zawodowego boksu został Rijad.
Nowozelandzki promotor David Higgins twierdzi, że Usyk nie może nazwać siebie najlepszym pięściarzem wagi ciężkiej, dopóki nie wygra z Parkerem.
– To pretendent numer jeden. Długo stał w kolejce. Jest gotowy. Pokonał już wielu czołowych bokserów. Z każdym pojedynkiem staje się coraz lepszy. Cały świat chce zobaczyć go bijącego się o tytuł mistrza świata – przekonuje w rozmowie ze Sky Sports Higgins, dbający o interesy Parkera.
Jak widać, chętnych do walki z Usykiem nie brakuje. Trzeba się jednak uzbroić w cierpliwość.