Igrzyska Europejskie były nie tylko wielką operacją logistyczną i sportową, ale też antydopingową. W 13 polskich miastach pojawiło się około 6500 sportowców, którzy rywalizowali nie tylko o medale, ale także w niektórych konkurencjach o kwalifikację olimpijską na przyszłoroczne igrzyska w Paryżu.
Nie zabrakło sportowców ze światowej czołówki. Do Polski przyjechało 149 medalistów olimpijskich z Tokio 2020 i Pekinu 2022. Aż 43 z tych zawodników mogło poszczycić się złotym medalem wspomnianych imprez.
Czytaj więcej
Pamiętajmy, że to zawodnik ponosi odpowiedzialność za to, co zostanie wykryte w próbkach i za to, żeby nic zakazanego nie dostało się do organizmu...
Podczas tych zawodów sito, mające wyłowić ewentualnych nieuczciwych sportowców, było gęste. Polska Agencja Antydopingowa (POLADA) pobrała ponad 1280 próbek, z czego połowa testów została wykonana w trakcie rywalizacji, a połowa między zawodami. Sportowcy byli badani w wielu miejscach. Próbki moczu, krwi i suchej krwi pobierane były w 30 stacjach, zlokalizowanych w 25 miejscach, a także w wioskach zawodniczych.
Igrzyska Europejskie: którzy sportowcy przeszli najwięcej kontroli antydopingowych
Polakom pomagali kontrolerzy z innych krajów, m.in. z Włoch, Wielkiej Brytanii, Estonii, Szwecji czy Armenii. Największą grupę stanowili Polacy (17 kontrolerów). Ogółem na rzecz czystego sportu pracowało podczas zawodów 260 osób.
Próbki nie były pobierane na chybił trafił, ale na podstawie oceny ryzyka opracowanej przez Międzynarodową Agencję Kontroli Antydopingowej (ITA) i wynikającego z niej rozkładu ryzyka.
Najczęściej kontrolowanymi sportowcami byli Włosi, Ukraińcy i Hiszpanie (Polacy na czwartym miejscu), a jeśli chodzi o dyscypliny, to najczęściej sprawdzano lekkoatletów, kajakarzy i bokserów.