Reklama

Iga Świątek: Czas na sukces w singlu

Iga Świątek w parze z Amerykanką Caty McNally wygrała turniej deblowy juniorek. W singlu 17-letnia Polka odpadła w półfinale.
Iga Świątek: Czas na sukces w singlu

Foto: Legia Warszawa Jacek Prondzynski

Ostatni raz tenisistka z Polski odniosła zwycięstwo w turnieju w grze podwójnej na Wielkim Szlemie w 2007 roku. Urszula Radwańska w parze z Białorusinką Ksenią Milewską triumfowała wtedy w US Open i Roland Garros, a z Anastasją Pawluczenkową w Wimbledonie. Później był jeszcze deblowy sukces u chłopców. W 2013 roku w Nowym Jorku zwyciężył Kamil Majchrzak w parze z Amerykaninem Martinem Redlickim.

W kategorii juniorów gra podwójna w turniejach wielkoszlemowych cieszy się większym poważaniem niż u seniorów. Startują na ogół najlepsi zawodnicy, bo jeszcze nie ma takiego obciążenia fizycznego, a punkty do klasyfikacji światowej ITF z singla i debla zliczane są wspólnie.

W Paryżu polsko-amerykańska para najtrudniejszą przeprawę miała w drugiej rundzie, w której w pojedynku z zawodniczkami rozstawionymi z nr. 2 Wenezuelką Osorio i Chinką Wang wygrały w supertie-breaku 12–10. W finale Świątek i McNally pokonały Japonki Naito i Sato 6:2, 7:5.

Zawodniczka Legii miała jednak ogromną szansę, by powalczyć o zwycięstwo również w grze pojedynczej. Do półfinału dotarła bez straty seta, pokonując m.in. w trzeciej rundzie finalistkę Australian Open Francuzkę Clarę Burel.

W półfinale Świątek spotkała się ze swoją partnerką deblową i miała piłkę meczową w tie-breaku drugiego seta. Przegrała jednak spotkanie 6:3, 6:7 (6), 4:6. W finale McNally uległa 14-letniej rodaczce Cori Gauff.

Reklama
Reklama

Świątek w Paryżu potwierdziła swój status czołowej juniorki na świecie, ale wciąż brakuje jej zwycięstwa w singlu. – Iga nadal będzie startować w tym roku w turniejach juniorskich Wielkiego Szlema. Pojedzie na Wimbledon i w ramach przygotowań do występów na kortach trawiastych tydzień wcześniej na turniej do Roehampton. Sądzę, że wystartuje także w US Open. Może zagra też w przyszłym roku. Będzie próbować aż do skutku. Wszyscy chcemy, aby w końcu uniosła do góry puchar za zwycięstwo w singlu – mówi „Rz" Artur Bochenek, prezes prowadzącej zawodniczkę agencji sportowej Warsaw Sports Group.

Tenisistka Legii jest mistrzynią Europy do lat 14, była w drużynie, która w 2016 roku sięgnęła po Junior Fed Cup, z Mają Chwalińską w ubiegłym roku zagrała w finale deblowego Australian Open. Coraz większy nacisk stawia na seniorską karierę. W 2016 roku wygrała turniej ITF o puli nagród 15 tys. dol. w Sztokholmie, w ubiegłym roku imprezy podobnej rangi w Bergamo i Gyor. Po kontuzji, którą odniosła w czerwcu ubiegłego roku, Świątek wróciła do gry w lutym. Reprezentowała Polskę w Pucharze Federacji, w którym odniosła jedno zwycięstwo. Wiosną pojechała na tournée po USA i dzięki znakomitym wynikom awansowała na 330. pozycję w rankingu WTA. Dziś jest 344, czyli rakietą nr 4 w polskim tenisie za Agnieszką Radwańską, Magdą Linette i Magdaleną Fręch. W sierpniu będzie można zobaczyć ją w Polsce – zagra na kortach Warszawianki w organizowanym przez Warsaw Sports Group turnieju ITF o puli nagród 25 tys. dol.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama