Reklama

Jeśli Kamil Glik zagra w Rosji, lekarz kadry może zrezygnować

Kamil Glik przeszedł badania we Francji. Lekarze dali polskiemu obrońcy zielone światło na występ na mistrzostwach świata w Rosji. Ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie podjęta jutro.

Aktualizacja: 11.06.2018 22:07 Publikacja: 11.06.2018 21:52

Jeśli Kamil Glik zagra w Rosji, lekarz kadry może zrezygnować

Foto: Fotorzepa/ Piotr Nowak

Kamil Glik doznał kontuzji więzadeł stabilizujących obojczyk w czasie zgrupowania reprezentacji Polski - obrońca AS Monaco nabawił się urazu w trakcie gry w siatkonogę.

Początkowo lekarze mówili o sześciu tygodniach przerwy Polaka, po konsultacjach okazało się jednak, że operacja barku nie będzie konieczna co może przyspieszyć powrót Glika do zdrowia.

- Kamil ma zerwanie trzeciego stopnia więzozrostu barkowego. Wraca do Polski. We wtorek dołączy na zgrupowanie i razem z lekarzem uda się na wykonanie kolejnych testów funkcjonalnych. Wtedy będziemy wiedzieć więcej - poinformował dziś rzecznik prasowy reprezentacji i PZPN Jakub Kwiatkowski.

Obrońca reprezentacji powiedział w rozmowie z TVN24, że jutro wraca do Warszawy. Badania przeprowadzi lekarze reprezentacji, doktor Jacek Jaroszewski. Od jego decyzji będzie zależało, czy Glik pojedzie z kadrą do Rosji.

Jak poinformował dziennikarze Sportowych Faktów WP.pl Marek Wawrzynowski, lekarz kadry postawił na szali swoją przyszłość.

Reklama
Reklama

- Jeśli ktoś jest w stanie doprowadzić Glika do udziału w mundialu, wówczas Jaroszewski zrezygnuje z pracy - poinformował.

Sport
Książka sportowa jak szalik lub koszulka. Co kibice czytali w 2025 roku?
Sport
Nie wierzyła, że pokonała Igę Świątek. Klaudia Zwolińska wygrała plebiscyt Przeglądu Sportowego
Sport
„Nie da się zmienić wszystkiego naraz". Polscy sportowcy o postanowieniach noworocznych
Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama