Kilka tygodni temu pojawiła się informacja, że Ronaldo nabył 25 proc. udziałów w Almerii, występującej obecnie w drugiej lidze hiszpańskiej i walczącej o powrót do La Ligi.
Ten wybór to nie przypadek. Od 2025 r. prezesem klubu jest saudyjski biznesmen Mohamed Al-Khereiji, a 41-letni Portugalczyk wciąż jest najlepszym ambasadorem arabskiej ligi. W Al-Nassr gra od 2023 r. i choć jego relacje z działaczami układają się różnie, to nie wrócił do Europy, ani nie wyjechał do Stanów Zjednoczonych, tylko kontynuuje karierę na Bliskim Wschodzie.
Jaki klub kupił Leo Messi?
– Od dawna moją ambicją jest wspierać futbol także poza boiskiem. UD Almeria to klub z solidnymi fundamentami i wyraźnym potencjałem wzrostu. Z niecierpliwością czekam na współpracę z zarządem, by wesprzeć kolejny etap rozwoju klubu – oświadczył Ronaldo.
Czytaj więcej
Gwiazdor Realu Madryt Vinicius Junior poszedł w ślady kolegi z drużyny Kyliana Mbappe i zainwestował w klub piłkarski z przedmieść Lizbony.
Kto wie, może kiedyś spotka się z Messim już nie na boisku, ale w biznesowej loży i podadzą sobie ręce jako poważni inwestorzy.
Gwiazdy futbolu szukają sposobów na dobrą lokatę swoich pieniędzy. A zakup klubu, choć często bywa kaprysem i nieprzemyślaną decyzją, pozwala pozostać przy piłce.
Inwestują nie tylko ci zbliżający się do emerytury. Jakiś czas temu Kylian Mbappe został większościowym właścicielem francuskiego Caen.
Czytaj więcej
W półfinałach Ligi Mistrzów zabraknie Roberta Lewandowskiego. Rewanżowy mecz z Atletico Madryt mógł być jego ostatnim występem w tych rozgrywkach w...
Teraz do grona inwestorów dołączył Messi. Kupił kataloński klub UE Cornellà, założony w 1951 r. i bijący się aktualnie o awans do czwartej ligi hiszpańskiej. W przeszłości grał w nim m.in. Jordi Alba.
„Ten ruch wzmacnia bliskie więzi Messiego z Barceloną oraz jego zaangażowanie w rozwój sportu i lokalnych talentów w Katalonii. Jego przybycie oznacza początek nowego rozdziału w historii klubu” – napisano w oświadczeniu, przypominając, że Argentyńczyk angażuje się w młodzieżowy futbol, organizując m.in. Messi Cup – turniej, którego pierwsza edycja odbyła się w grudniu w Miami. Wzięło w nim udział osiem czołowych drużyn do lat 16 z całego świata: Newell's Old Boys, Inter Mediolan, River Plate, Inter Miami, Atlético Madryt, Chelsea, Manchester City i Barcelona.
Ostatni mundial Leo Messiego
Być może Messiemu, który w czerwcu skończy 39 lat, nie będzie już dane zagrać w Barcelonie, ale z pewnością chciałby kiedyś wrócić do Katalonii i spędzić tam resztę życia.
Czytaj więcej
Amerykanie odliczają dni do swojego mundialu, ale obawiają się, że piłkarskie święto zepsuje słaby występ ich reprezentacji.
Na razie wciąż imponuje formą na boisku. W grudniu poprowadził Inter Miami do pierwszego mistrzostwa amerykańskiej MLS. W ten weekend dzięki jego dwóm bramkom zespół z Florydy wygrał kolejny mecz (3:2 z Colorado Rapids).
Już za dwa miesiące Messi będzie miał szansę zagrać na swoim ostatnim mundialu. Argentyńczycy bronią tytułu wywalczonego na boiskach w Katarze, ale na dobre występy geniusza z Rosario liczą również Amerykanie, bo przecież jest twarzą ich ligi i najlepszą reklamą MLS.
Reprezentacja USA zawodzi, przegrywa sparing za sparingiem i istnieją obawy, że szybko pożegna się z mistrzostwami. Jeśli tak się zdarzy, to Amerykanom pozostanie trzymać kciuki za to, by w turnieju jak najdłużej grał Messi, bo to będzie oznaczało nie tylko sportowe emocje, ale także zainteresowanie, które przełoży się na wpływy marketingowe.