Reklama

Lew Jaszyn – bohater pracy

Bronił radzieckiej bramki w dwóch pierwszych finałach mistrzostw

Aktualizacja: 29.04.2008 01:08 Publikacja: 29.04.2008 01:07

Lew Jaszyn – bohater pracy

Foto: DPA

Jest jedynym bramkarzem, któremu tygodnik „France Football” przyznał najważniejszą indywidualną nagrodę – Złotą Piłkę (1963). Był mistrzem olimpijskim (Melbourne 1956), uczestnikiem czterech mistrzostw świata (1958 – 1970), dumą radzieckiego sportu lat 50. i 60. Człowiekiem, którego popularność dorównywała sławie pierwszego kosmonauty Jurija Gagarina.

Kiedy w roku 1963 rozgrywano na Wembley mecz Anglia – Reszta Świata, z okazji setnej rocznicy powstania Angielskiej Federacji Piłkarskiej, bramki gwiazd bronił właśnie Jaszyn. Był na pewno najbardziej lubianym i szanowanym radzieckim piłkarzem.

Całe życie grał tylko w jednym klubie – Dynamie Moskwa. Spędził w nim 20 lat (1950 – 1970), zdobywając w tym czasie wszystkie możliwe tytuły i zaszczyty. Od sportowych, po ordery Lenina, Czerwonego Sztandaru i Bohatera Pracy Socjalistycznej. Ubierał się w czarny sweter, czasami zakładał robociarską czapkę z daszkiem chroniącym przed słońcem.

Nie wiadomo, jak to robił, ale czapka nie spadała mu z głowy, nawet kiedy rzucał się pod nogi rozpędzonych obrońców lub fruwał na polu karnym. Ze względu na ten charakterystyczny ubiór i sprawność nazywano go Czarną Panterą.

Przyznawał, że nawet przed meczem lubił się czasami napić, namiętnie palił też ulubione papierosy Biełamor.

Reklama
Reklama

Kiedy w roku 1971 kończył karierę, pożegnalne mecze na jego cześć, z udziałem największych gwiazd (wśród nich byli Włodzimierz Lubański i Zygmunt Anczok) zorganizowali nie tylko Rosjanie w Moskwie, ale i Włosi w Mediolanie.

W latach 80. wskutek choroby Bürgera Jaszynowi amputowano nogę. W jego leczenie zaangażował się wtedy redaktor naczelny niemieckiego magazynu „Kicker” Karl Heinz Heimann, który spędził po wojnie kilka lat w sowieckiej niewoli. Leczenie i rehabilitację Jaszyna finansował Adidas.

W roku 1988 wielki bramkarz był honorowym gościem mistrzostw Europy odbywających się w RFN. Dwa lata później zmarł w Moskwie, dożywszy zaledwie 60 lat. Jego imię noszą ulica i szkoła w Moskwie, a obok stadionu Łużniki, gdzie za trzy tygodnie rozegrany zostanie finał Ligi Mistrzów, ustawiono w roku 1997 pomnik Jaszyna.

Uhonorowała go także FIFA. Od 1994 roku nagroda dla najlepszego bramkarza finałów mistrzostw świata nosi imię Lwa Jaszyna.

Miasta: Paryż, Marsylia

• Francja - Jugosławia 4:5

Reklama
Reklama

• ZSRR - Czechosłowacja 3:0

O trzecie miejsce • Czechosłowacja - Francja 2:0

Finał: Paryż, 10.7., stadion Parc des Princes

ZSRR - Jugosławia 2:1 (0:1, 1:1, 1:1)Bramki: dla ZSRR S. Metreweli (49), W. Poniedielnik (113); dla Jugosławii M. Galić (43). Sędziował A. Ellis (Anglia).

Widzów 18 tys.

ZSRR: Jaszyn - Czocheli, Maslenkin, Krutikow - Wojnow, Netto - Metreweli, Iwanow, Poniedielnik, Bubukin, MeschiJugosławia: Vidinić - Durković, Miladinović, Zanetić, Jusufi - Matus, Perusic, Sekularac, Jerković, Galić, Kostić

Reklama
Reklama

Hiszpania, 17 - 21 czerwca 1964.

Miasta: Madryt, Barcelona• Hiszpania - Węgry 2:1 (po dogrywce) • ZSRR - Dania 3:0

O trzecie miejsce • Węgry - Dania 3:1 (po dogrywce)

Finał: Madryt, 21.6., stadion Santiago Bernabeu

Hiszpania - ZSRR 2:1 (1:1)

Reklama
Reklama

Bramki: dla Hiszpanii R. Pereda (6), Marcelino (84); dla ZSRR G. Chusainow (8). Sędziował A. Holland (Anglia).

Widzów 105 tys.

Hiszpania: Iribar - Rivilla, Olivella, Calleja - Zoco, Fuste - Amancio, Pereda, Marcelino, Suarez, Lapetra

ZSRR: Jaszyn - Mudrik, Szestierniew, Szustikow, Aniczkin - Woronin, Korniejew - Czislienko, Poniedielnik, Iwanow, Chusainow

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama