Reklama

Leo z Bałkanów

Nowa gwiazda futbolu porównywalna do Leo Messi pochodzi z Czarnogóry. Nazywa się Stevan Jovetić, ma 19 lat i gra w Fiorentinie. Zazdrośnie zerkają na niego Real Madryt i Manchester United

Aktualizacja: 04.10.2009 01:25 Publikacja: 04.10.2009 01:05

Stevan Jovetić

Stevan Jovetić

Foto: AFP

Do Messiego podobny jest stylem gry – równie szybki, z tak samo nieobliczalnym zwodem. Na Argentyńczyku nie mógł się jednak wzorować, bo jest od niego raptem dwa lata młodszy. Dużo szybciej też urósł i to bez wspomagania hormonalnego – ma 183 centymetry wzrostu.

[srodtytul]Nastoletni kapitan[/srodtytul]

Europie pokazał się w ostatni wtorek, kiedy strzelił dwa gole w wygranym meczu Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Wcześniej zdobył decydującą o awansie do fazy grupowej bramkę w spotkaniu ze Sportingiem Lizbona. Angielska prasa od razu przypomniała październik 2007 roku, kiedy Alex Ferguson chciał sprowadzić nastolatka z Partizana Belgrad.

Wtedy też starał się o niego Real Madryt, proponując 6 milionów euro, oferty wysłały Ajax Amsterdam, AZ Alkmaar, Heerenveen i Sampdoria. Prezydent czarnogórskiej federacji Dejan Savicević mówił, że to za mało pieniędzy za piłkarza, który jest w stanie poradzić sobie w najsilniejszych klubach Europy. Joveticia sprowadzono do Partizana z Mladosti Podgorica w 2003 roku. W szkółce klubu z Belgradu dojrzewał tak szybko, że po raz pierwszy w meczu ligowym wystąpił, mając 16 lat, rok później chwalił się już hat-trickiem w europejskich pucharach, opaskę kapitańską przejął po Antonio Rukavinie, kiedy dowód poświadczający pełnoletność miał dopiero od dwóch miesięcy.

[srodtytul]Wyścig o kontrakt [/srodtytul]

Reklama
Reklama

To, że Partizana nie będzie stać, by go utrzymać, było już oczywiste. Fiorentina zapłaciła za niego osiem milionów euro. Kontrakt obowiązuje do 2013 roku, ale klauzula odejścia nie odstrasza: 25 milionów euro dla Realu nie będzie stanowić problemu, jeśli w Galacticos tworzyć będzie frakcję młodzieżową lub do zdobycia wszystkich trofeów niezbędny okaże się klon Messiego.

Fiorentina już rozpoczęła walkę o przedłużenie umowy na warunkach i lepszych dla piłkarza, i lepiej zabezpieczających interesy klubu i wysyła w świat wiadomość: „ten piłkarz nie jest na sprzedaż”.

„Jovetić jest lepszy od swoich rówieśników i już przyciąga zazdrosne spojrzenia Manchesteru United i Realu Madryt” – napisał po meczu Fiorentiny z Liverpoolem „The Sun”. Wiadomo także, że obserwują go wysłannicy Romy, Juventusu, Chelsea i Bayernu Monachium.

Jovetić długimi kręconymi włosami przypomina Briana Maya – gitarzystę zespołu Queen. Kibice Fiorentiny nie mówią o nim „nasz Messi”, ale właśnie „nasz Brian”, albo „Jo-Jo”, bo taką fryzurę mogą mieć ponoć tylko bohaterowie filmów rysunkowych. Jako swoich idoli wymienia Roberto Baggia – zapewne trochę by zrobić przyjemność kibicom Fiorentiny, oraz rodaka z Romy – Mirko Vucinicia.

Z Vuciniciem są zresztą przyjaciółmi, starszy jest kapitanem reprezentacji Czarnogóry, młodszy – jego zastępcą. Jovetić w kadrze wystąpił 11 razy, strzelił sześć goli – tyle samo co Vucinić. Nikt nie zdobył ich więcej, bo drużyna istnieje od 2006 roku.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama