Reklama

Niepokorne charaktery

Grand Prix na żużlu wymyślił Ole Olsen, trzykrotny mistrz świata – z 1971, 1975 i 1978 roku. Duńczyk pamiętał wypełnione po brzegi stadiony Wembley, Ullevi i Śląski

Aktualizacja: 17.10.2009 02:58 Publikacja: 16.10.2009 17:39

Niepokorne charaktery

Foto: ROL

Wyczuwał, że czasy, gdy telewizja BBC przeprowadzała transmisję z finału MŚ na żużlu w 1949 roku (93 tysiące widzów), minęły bezpowrotnie. Olsen chciał przywrócić dawny blask żużlowi, pukał do wielu drzwi w poszukiwaniu właściciela praw do Grand Prix. Wreszcie Brytyjczyk John Postlethwaite dał się przekonać i w 1999 roku firma BSI wykupiła od Światowej Federacji Motocyklowej (FIM) prawa do zarządzania cyklem Grand Prix.

Brytyjczycy mianowali Olsena dyrektorem GP i oddali mu władzę nad sportowym aspektem widowiska. Sami rozpoczęli wdrażanie pomysłu organizacji turniejów na wielkich stadionach. W 2000 roku GP Wielkiej Brytanii w Coventry obejrzało 8 tysięcy widzów, a debiut na majestatycznym Millennium Stadium w Cardiff przyciągnął w 2001 roku 31 tysięcy kibiców, w tym roku zaś przyszły 42 tysiące ludzi.

Olsen zaciera ręce, widząc Nicki Pedersena odbierającego trofeum dla najpopularniejszego sportowca roku w Danii. Stadion Parken w Kopenhadze z zasuwanym dachem rok po roku zapełnia się duńskimi fanami speedwaya.

Sukces frekwencyjny żużla zauważył gigant w dziedzinie sportowego marketingu – amerykańska firma IMG. Postlethwaite sprzedał prawa do GP Amerykanom i dziś pojawia się na trybunach dla relaksu. Tegoroczny turniej w Cardiff był przełomowy, gdyż po raz pierwszy transmisję zamówiły Indie, Rosja, RPA i Singapur. W kolejce do organizacji zawodów GP ustawiły się Chorwacja, Australia i Nowa Zelandia.

IMG to świeża krew w speedwayu. Panowie z USA chcą gładkiego języka, elegancji i słodkiego przymilania się w stylu tenisisty wszech czasów Rogera Federera, którym się też opiekują.

Reklama
Reklama

– Myślisz golf, mówisz Tiger Woods, myślisz tenis, mówisz Roger Federer – powiedział podczas Wimbledonu nieskromny, acz politycznie ugrzeczniony mistrz, zjednując sobie kolejnych przyjaciół w IMG.

W świecie żużla takie lizusostwo spotkałoby się z dezaprobatą i pogardą, bo w oparach metanolu mieszkają niepokorne charaktery.

Wszyscy zawodnicy zachwycają się zawodami w Bydgoszczy, gdzie 18 tysięcy widzów nie odrywa wzroku od toru. Rozumieją też, że skoro cykl rozrasta się i pozyskuje nowe terytoria, to naturalną koleją rzeczy jest wzrost apanaży, a te drgnęły tylko nieznacznie.

W tym roku zwycięzcy rund na torach budowanych specjalnie na poszczególne zawody (Göteborg, Kopenhaga, Cardiff) zainkasowali 22 000 tysiące, a w pozostałych turniejach 11 000. W 1995 roku zwycięzca otrzymywał 10 250 dolarów, ale wówczas było tylko sześć turniejów, a dziś jest aż 11. Za co opłacić mechaników, kupić sprzęt, pokryć koszty zakwaterowania? Za pieniądze zarobione w lidze?

A co z odszkodowaniem dla promotorów klubów, gdy GP zabiera im dogodny ligowy termin? Olsen ma o czym myśleć. Jeśli nie miałby ochoty, to żużlowcy mu o swoich sprawach przypomną. Być może rozwiązanie problemu Ole znajdzie w biografii Henry’ego Forda, która ostatnio jest podobno jego ulubioną książką.

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama