Na horyzoncie walka tysiąclecia

Coraz głośniej o pojedynku Floyda Mayweathera juniora z Mannym Pacquiao. Jest już nawet data – 2 maja – ale to jeszcze nic pewnego.

Aktualizacja: 15.12.2014 14:21 Publikacja: 15.12.2014 01:00

Floyd Mayweather junior

Floyd Mayweather junior

Foto: AFP

Szanse są jednak większe niż kiedykolwiek. Ostatnie walki Mayweathera i Pacquiao nie cieszyły się rekordowym zainteresowaniem w systemie pay per view, co jest sygnałem, że czas wreszcie wyciągnąć  asa z rękawa, a byłby nim bez wątpienia „pojedynek tysiąclecia".

Wiele wskazuje na to, że przy okazji takiej walki padłyby wszystkie finansowe rekordy. Mówi się, że w puli byłoby 200–250 mln dolarów, ale od razu pojawia się pytanie, jaki byłby podział łupów. To Mayweather jest niepokonany, to on dziś jest najlepszym pięściarzem bez podziału na kategorie wagowe, ale co nie mniej ważne – również królem pay per view.

„Money" mówiąc w piątkowym wywiadzie, że chce takiej walki, najlepiej 2 maja, dał jednak wyraźnie do zrozumienia, że Pacquiao nie może liczyć na równe finansowe traktowanie.

Filipińczyk twierdzi, że pieniądze nie są najważniejsze, że będzie walczył z Mayweatherem dla ludzi, którzy kochają boks, ale to tylko słowa, gdyż to nie on będzie podejmował najważniejsze decyzje.

Najpierw muszą się dogadać wielkie stacje telewizyjne: Showtime, która płaci Mayweatherowi i go pokazuje, z HBO, z którą kontrakt ma „Pacman". Historia uczy, że porozumienie jest możliwe, wystarczy przypomnieć walkę Mike'a Tysona (Showtime) z Lennoksem Lewisem (HBO) w 2002 roku, ale pod pewnymi warunkami, o których dziś jeszcze głośno nikt nie mówi.

W tym terminie HBO planowała megapojedynek Saula „Canelo" Alvareza z Miguelem Angelem Cotto. Weekend Sinco de Mayo (narodowe święto Meksykanów) to przecież idealny termin na walkę ich nowego idola Alvareza.

A jest jeszcze Amir Khan. Współpromujący go Oscar De La Hoya twierdzi, że to właśnie Brytyjczyk byłby teraz najbardziej wymagającym rywalem dla Mayweathera. Biorąc pod uwagę siłę brytyjskiego funta, takie starcie też przyniosłoby miliony, tym bardziej że Khan w wygranym pojedynku z Devonem Alexandrem w minioną sobotę pokazał się z jak najlepszej strony.

Być może więc dojdzie do walki Floyda Mayweathera juniora z Mannym Pacquiao, ale niekoniecznie w maju.

Szanse są jednak większe niż kiedykolwiek. Ostatnie walki Mayweathera i Pacquiao nie cieszyły się rekordowym zainteresowaniem w systemie pay per view, co jest sygnałem, że czas wreszcie wyciągnąć  asa z rękawa, a byłby nim bez wątpienia „pojedynek tysiąclecia".

Wiele wskazuje na to, że przy okazji takiej walki padłyby wszystkie finansowe rekordy. Mówi się, że w puli byłoby 200–250 mln dolarów, ale od razu pojawia się pytanie, jaki byłby podział łupów. To Mayweather jest niepokonany, to on dziś jest najlepszym pięściarzem bez podziału na kategorie wagowe, ale co nie mniej ważne – również królem pay per view.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sport
Katarzyna Niewiadoma zwyciężyła. Pięć lat oczekiwania na taki sukces
Sport
Igrzyska w Paryżu w mętnej wodzie. Sekwana wciąż jest brudna
Sport
Paryż przed igrzyskami olimpijskimi pozbywa się bezdomnych? Aktywiści oburzeni
IGRZYSKA OLIMPIJSKIE
Pomruk rewolucji. Mistrzowie z Paryża po raz pierwszy dostaną pieniądze za złoto
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Olimpizm
Leroy Merlin wchodzi na nowy rynek. Wykończy mieszkania medalistów z Paryża