O energooszczędnym skakaniu mówi się od dawna, ale początek PŚ, łączący rywalizację letnią (ceramiczne tory i igelit) z klasyką zimy (lodowe tory i śnieg, naturalny lub sztuczny), budzi emocje, podobnie jak wczesny termin startu i trzytygodniowa przerwa do czasu kolejnych konkursów w Kuusamo.
Nie ma chętnych do wczesnego rozpoczynania zawodów PŚ z racji niepewnej pogody i rosnących kosztów produkcji sztucznego śniegu. Kolizja z terminem mundialu również nie pomaga. Jest też dojrzewająca wizja działaczy Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), w której skoki na nartach wcale nie muszą być dyscypliną przywiązaną do jednej pory roku.