Cel jest jasny – to medal – ale na taki sukces polscy kibice czekają już blisko 50 lat. Podium podczas igrzysk siatkarze sięgnęli tylko raz, kiedy w 1976 roku drużyna Huberta Wagnera zdobyła złoto. Ostatnie turnieje olimpijskie to pasmo rozczarowań.
Polska reprezentacja zdobywa medale mistrzostw świata. Czy tak samo będzie na igrzyskach?
Chociaż polska siatkówka rośnie w siłę, kluby wygrywają Ligę Mistrzów, szkolenie jest na wysokim poziomie, a reprezentacja zdobywa medale mistrzostw świata, to na igrzyskach ciągle odbijają się od ćwierćfinału. Trzy lata temu w Tokio nasza reprezentacja przegrała z późniejszymi mistrzami Francuzami, ale to akurat żadne pocieszenie.
Teraz nikt powtórki nie chce nawet brać pod uwagę. Polacy bilety do Paryża wywalczyli już dawno, a dodatkowo są liderami światowego rankingu. Dzięki temu w losowaniu turnieju olimpijskiego są rozstawieni – obok Japonii i gospodarzy Francuzów – co nie znaczy, że będą mieli łatwą grupę, bo mogą trafić chociażby na Włochów, Brazylijczyków oraz Serbów. System rozgrywek będzie na igrzyskach w Paryżu nowy: dwanaście zespołów będzie rywalizowało w trzech grupach, a do ćwierćfinału można awansować nawet z trzeciego miejsca.
Czytaj więcej
Dwa zwycięstwa w Lidze Narodów odniosły polskie siatkarki na starcie sezonu olimpijskiego i awansowały na piąte miejsce w rankingu FIVB. Stawką jes...
– Wszyscy, poza Egiptem, prezentują w miarę wyrównany poziom. Przy czterozespołowej grupie nawet jedna porażka może być jednak bolesna. Należymy do grupy drużyn „premium”, ale w pojedynczym meczu nawet ktoś z dalszych miejsc światowego rankingu może okazać się groźny – ocenia w rozmowie z „Rz” były reprezentant Polski i trener Wojciech Drzyzga.
Nikola Grbić nie wybrał jeszcze „szczęśliwej 13”. Czy to będzie trudna decyzja?
Do turnieju pozostał miesiąc i trudno przewidywać, w jakiej formie będą zespoły. Niektórzy, jak Włosi czy Serbowie, już w trakcie Ligi Narodów musieli wystawiać najmocniejszy skład, bo walczyli o kwalifikację olimpijską. Inni, jak Polacy, mogli eksperymentować i w każdym meczu dawać szansę innym zawodnikom.
Niektórzy trenerzy już ogłosili, kogo zabiorą na turniej do Paryża, Nikola Grbić wciąż nie podał za to szczęśliwej „13”.
Decyzja nie będzie łatwa. Do formy po urazach wracają chociażby Łukasz Kaczmarek, Aleksander Śliwka oraz Mateusz Bieniek i wszyscy są mocnymi kandydatami do wyjazdu na igrzyska, ale trener zwleka. Pole wyboru ma szerokie – szansę stracili już medaliści mistrzostw Polski Bartosz Kwolek i Rafał Szymura – ale chodzi o to, żeby z gwiazd złożyć drużynę.
Czytaj więcej
Nikola Grbić ma raczej gotową reprezentację, ale pierwszy raz musi odbudowywać zawodników poobijanych po sezonie – mówi „Rz” Piotr Gruszka, były si...
Znaków zapytanie jest więcej. Wspomniany Kaczmarek nie wrócił jeszcze do formy, a nieźle prezentuje się Bartłomiej Bołądź. Świetnie na pozycji libero radzi sobie z kolei Jakub Popiwczak. Każdy z nich chce przekonać do siebie selekcjonera, a turniej finałowy Ligi Narodów w łódzkiej Atlas Arenie to ostatnia szansa.
– Zastanawiam się, czy Nikola pójdzie w stronę żelaznej szóstki i rezerwowych, bo w każdym meczu może przecież wystawiać innych zawodników. Możliwości jest dużo, a jeśli Polacy zdobędą medal, to każdy wybór okaże się dobry – wyjaśnia Drzyzga.
Polacy w ćwierćfinale turnieju w Łodzi zmierzą się z Brazylią, której ulegli 1:3 w fazie interkontynentalnej na początku czerwca.
Terminarz finałów Ligi Narodów
Czwartek: Japonia – Kanada (16.45), Polska – Brazylia (19.45)
Piątek: Włochy – Francja (16.45); Słowenia – Argentyna (19.45)
Sobota: półfinały Polska/Brazylia – Włochy/Francja; Japonia/Kanada – Słowenia/Argentyna
Niedziela: mecz o 3. miejsce (17.00) i finał (20.00)
Transmisje na sportowych antenach Polsatu