Piękny finał wyjątkowego sezonu. Jastrzębski Węgiel może potwierdzić dominację polskich klubów

Jastrzębski Węgiel zmierzy się w niedzielę z Itasem Trentino w finale Ligi Mistrzów. PlusLiga chce potwierdzić swoją dominację w Europie.

Publikacja: 02.05.2024 04:30

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla kilka dni temu obronili tytuł mistrzów Polski

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla kilka dni temu obronili tytuł mistrzów Polski

Foto: PAP/Michał Meissner

Ten sezon już jest wyjątkowy dla polskich klubów, a może stać się historyczny. Onico Projekt Warszawa wygrało Puchar Challenge, pokonując włoski Mint Vero Volley Monza, a Asseco Resovia zwyciężyła w drugim co do ważności Pucharze CEV (rywalem był SVG Luneburg).

Teraz Jastrzębski Węgiel, mistrzowie Polski, mogą zdobyć dla PlusLigi trzeci, najcenniejszy puchar, za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Jeśli tak by się stało, to chyba każdy przyznałby, że sportowo PlusLiga jest najsilniejsza w Europie. Tym bardziej że byłby to czwarty z rzędu triumf polskiego zespołu – wcześniej trzy razy wygrywała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

Itas Trentino — Jastrzębski Węgiel w finale Ligi Mistrzów

Zadanie nie jest łatwe, bo rywalem będzie Itas Trentino ze składem napakowanym reprezentantami różnych krajów: Włoch (m.in. Alessandro Michieletto, Riccardo Sbertoli, Daniele Lavia), Słowenii (Jan Kozamernik), Serbii (Marko Podrascanin) czy Belgii (Wout D’Heer). Oczywiście, Jastrzębski Węgiel, mający w składzie Tomasza Fornala, Norberta Hubera, Benjamina Toniuttiego czy Jeana Patry’ego nie musi się nikogo obawiać, więc w niedzielę zapowiada się znakomite widowisko.

– Udowadniamy już kolejny rok z rzędu, że jesteśmy jedną z najlepszych lig w Europie. Czy najlepszą? Zależy, co weźmiemy pod uwagę. Jeśli popatrzymy na zwycięstwa w europejskich pucharach, to jesteśmy najmocniejsi. Jednak jeśli chodzi o finanse, to możemy polemizować, bo kilka klubów włoskich albo nawet tureckich jest od nas mocniejszych pod tym względem. Kibic patrzy na wyniki i z tego się należy cieszyć, bo wygrywamy – mówi „Rz” prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej (PZPS) Sebastian Świderski.

Czytaj więcej

Najpierw Chemik, potem ZAKSA. Grupa Azoty rezygnuje ze sponsorowania klubów siatkarskich

W ostatnich latach polskie i włoskie kluby mają praktycznie wykupiony abonament na grę w finale Ligi Mistrzów. Rok temu polskie drużyny rozstrzygnęły sprawę między sobą, wcześniej dwa razy ZAKSA ogrywała Trentino.

Turcja chce walczyć z najsilniejszymi

W 2021 r. do walki włączały się jeszcze zespoły rosyjskie, których po napaści na Ukrainę w Lidze Mistrzów już nie ma. W ich rolę próbują wejść ekipy tureckie, które potrafią zaoferować zagranicznym gwiazdom gigantyczne pieniądze i już dwa razy z rzędu awansowały do półfinału – najpierw Halkbank Ankara, a w tym roku Ziraat Bank Ankara.

Turcy ściągają wielkie gwiazdy, jak np. Matthew Andersona czy Earvina N’Gapetha, ale jeśli nie podniosą poziomu rodzimych zawodników, to trudno im będzie zdobywać najważniejsze trofea. Na razie w tym kraju popularniejsza jest ciągle siatkówka żeńska, ale dowodem na rosnącą rolę Turcji w świecie siatkówki jest to, że finał zorganizuje Antalya.

Rok temu, kiedy gospodarzem był Turyn, w finale kobiecym zagrały dwa tureckie zespoły. Teraz, paradoksalnie, zmierzą się dwie włoskie drużyny (A. Carraro Imoco Conegliano i Allianz Vero Volley Milano). W półfinałach męskich i żeńskich odpadły łącznie trzy tureckie drużyny i nie wiadomo, jak na to zareagują miejscowi kibice. Czy będą chcieli kupić bilety?

Czytaj więcej

PlusLiga: Jastrzębski Węgiel Mistrzem Polski. Mecz godny finału

Przed rokiem w Turynie na trybunach zasiadło sporo kibiców, chociaż Polacy byli gotowi przejąć organizację finału między Jastrzębskim Węglem a ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

Finał Ligi Mistrzów i przygotowania do igrzysk w Paryżu

– Mam obawy, czy na meczu Jastrzębskiego Węgla będzie odpowiednia liczba kibiców. W Turcji to kobiety rządzą siatkówką, są chętniej oglądane. Mężczyźni wypadają pod tym względem słabiej. Brak tureckiego zespołu spowoduje, że bilety mogą się gorzej sprzedawać. Bardzo mnie ciekawi, jak to wyjdzie. Liczymy, że organizatorzy zachęcą miejscowych. Zawsze lepiej się gra przy wypełnionych trybunach – przyznaje Sebastian Świderski.

To było widać podczas finału PlusLigi, kiedy w Zawierciu i Jastrzębiu-Zdroju wszystkie bilety były wyprzedane, a doping był bardzo głośny. Zawodnicy obu drużyn stworzyli niesamowite widowiska.

– Szkoda, że tak szybko się to skończyło, niestety, musieliśmy play-offy skrócić. Emocji w play-offach było bardzo dużo, zdarzały się prawdziwe rollercoastery w meczach, setach. Ostra walka była o samo wejście do tej fazy rozgrywek – tłumaczy prezes Świderski.

Trzeci mecz finału był rozegrany ledwie kilkanaście godzin po drugim spotkaniu, bo kalendarz klubowy i reprezentacyjny jest napięty. Dobrze, że między meczami w PlusLidze, a finałem w Antalyi jest tydzień przerwy.

Już niebawem jednak, wielu zawodników pojawi się na zgrupowaniach swoich reprezentacji, a Polacy rozpoczną przygotowania do walki o olimpijskie złoto.

Transmisja finału Ligi Mistrzów w niedzielę o 16.00 w Polsacie, Polsacie Sport 1 i Polsacie Sport Premium 1

Ten sezon już jest wyjątkowy dla polskich klubów, a może stać się historyczny. Onico Projekt Warszawa wygrało Puchar Challenge, pokonując włoski Mint Vero Volley Monza, a Asseco Resovia zwyciężyła w drugim co do ważności Pucharze CEV (rywalem był SVG Luneburg).

Teraz Jastrzębski Węgiel, mistrzowie Polski, mogą zdobyć dla PlusLigi trzeci, najcenniejszy puchar, za zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Jeśli tak by się stało, to chyba każdy przyznałby, że sportowo PlusLiga jest najsilniejsza w Europie. Tym bardziej że byłby to czwarty z rzędu triumf polskiego zespołu – wcześniej trzy razy wygrywała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Siatkówka
Liga Narodów. Historyczny sukces polskich siatkarek przed igrzyskami w Paryżu
Siatkówka
Piotr Gruszka: Poznajmy swoją wartość, a później pracujmy na marzenia
Siatkówka
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie wygrali Ligi Mistrzów. Trentino za silne
Siatkówka
Świderski: Zdominowaliśmy europejskie rozgrywki w siatkówce
Siatkówka
Najpierw Chemik, potem ZAKSA. Grupa Azoty rezygnuje ze sponsorowania klubów siatkarskich
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?