Przed obecnym sezonem tylko trzy polskie zespoły miały na koncie europejskie trofea. W 1978 roku Płomień Milowice zdobył Puchar Mistrzów, a w 2012 roku AZS Częstochowa wygrał Puchar Challenge. W latach 2021-2023 w Lidze Mistrzów nie było mocnych na ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, która trzy razy z rzędu sięgnęła po najważniejsze trofeum.
Wiemy już, że w tym sezonie do wymienionych zespołów dołączył Projekt Warszawa. Drużyna ze stolicy w finale Pucharu Challenge pokonała dwukrotnie po 3:1 włoski Vero Volley Monza i została czwartą polską ekipą z europejskim sukcesem.
Co musi się stać, by Asseco Resovia zdobyła Puchar CEV
To jednak nie koniec, gdyż bliska triumfu w Pucharze CEV jest Asseco Resovia. Zespół ten zaczynał międzynarodową przygodę od Ligi Mistrzów, z której odpadł po fazie grupowej.
Trafił do mniej prestiżowych rozgrywek, w których poradził sobie znakomicie. W ćwierćfinale wyeliminował Aluron CMC Wartę Zawiercie, a następnie ograł Fenerbahce Stambuł. W miniony wtorek podopieczni Giampaolo Medeiego, w pierwszym starciu finałowym, wygrali w Niemczech 3:0 z SV Lueneburg. Rzeszowianie nie pozostawili rywalowi złudzeń, o czym świadczą rozmiary zwycięstwa w każdym z setów - do 16, 17 i 21.
Czytaj więcej
Aluron CMC Warta Zawiercie sięgnął po Puchar Polski i ma ambitne plany. Chce zdobyć mistrzostwo Polski i sprowadzić wielką gwiazdę.
Rewanż rozegrany zostanie w najbliższy wtorek w hali na Podpromiu. Musiałaby wydarzyć się katastrofa, by Resovia wypuściła trofeum z rąk. Jeżeli zdobędzie Puchar CEV, zostanie pierwszym polskim triumfatorem tych rozgrywek. Naszej drużynie do pełni szczęścia potrzeba dwóch wygranych setów, a jeżeli przegra mecz 1:3 lub 0:3, to i tak będzie miała szanse w złotym secie.
Jastrzębski Węgiel o krok od finału Ligi Mistrzów
W grze o najważniejsze europejskie trofeum jest ponadto Jastrzębski Węgiel. Mistrz Polski i finalista Ligi Mistrzów poprzedniego sezonu drugi raz z rzędu może awansować do decydującej rozgrywki. W minioną środę jastrzębianie pokonali u siebie 3:0 Ziraat Bank Ankara, a w pierwszych dwóch odsłonach zdominowali rywala zupełnie. W stolicy Turcji muszą wygrać dwa sety.
Czytaj więcej
Bartosz Kurek znów zagra w Polsce, atakujący ma podpisać kontrakt z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. To jeden z największych powrotów w dziejach PlusLigi.
- Podchodzimy do rywala z szacunkiem, ale jesteśmy świadomi swojej siły i z takim nastawieniem pojedziemy do Ankary. Wierzę, że jesteśmy stworzeni do wielkich rzeczy i możemy wygrać te rozgrywki - powiedział Jakub Popiwczak, libero Jastrzębskiego Węgla.
Rewanż odbędzie się w środę. Warto dodać, że ewentualnym finałowym rywalem ekipy z Jastrzębia-Zdroju będzie na pewno zespół z Włoch. W pierwszym meczu drugiego półfinału LM Trentino pokonało Civitanova 3:1.