Reklama

Gwiazdorzy chcą bezpieczeństwa i pustych trybun

Mistrzostwa świata w Egipcie (13–31 stycznia) odbędą się bez udziału kibiców, bo chciały tego największe gwiazdy. Piłkarze ręczni to twardziele, ale nawet oni boją się koronawirusa.

Publikacja: 10.01.2021 19:10

Mikkel Hansen: W Danii, Francji czy Niemczech, gdzie pandemię traktuje się poważnie, co tydzień gram

Mikkel Hansen: W Danii, Francji czy Niemczech, gdzie pandemię traktuje się poważnie, co tydzień gramy przy pustych trybunach

Foto: AFP

Organizatorzy mundialu w niedzielę wieczorem ogłosili, że impreza odbędzie się przy zamkniętych trybunach. Wcześniej Egipcjanie oraz ich rządzący Międzynarodową Federacją Piłki Ręcznej (IHF) rodak Hassan Moustafa planowali wypełnić hale w 20 proc., dzięki czemu niektóre spotkania mogłoby obejrzeć nawet 4000 widzów.

To nie podobało się zawodnikom, najlepsi chcieli zmniejszyć ryzyko do minimum.

 

– Rachunek ekonomiczny jest ważniejszy niż nasze zdrowie? To nie ma sensu. W Danii, Francji czy Niemczech, gdzie pandemię traktuje się poważnie, co tydzień gramy przy pustych trybunach – grzmiał duński rozgrywający PSG Duńczyk Mikkel Hansen. – Nie ufam ekspertom, którzy obiecują nam bezpieczeństwo – mówił kapitan reprezentacji Szwecji Andreas Palicka, a norweski gwiazdor Sandor Sagosen dodawał: – To żenujące. Pieniądze są dla IHF najważniejsze.

Europejska Unia Piłkarzy Ręcznych (EHPU) w liście do Moustafy, pod którym podpisali się Chorwat Domagoj Duvnjak, Niemiec Uwe Gensheimer, Duńczyk Niklas Landin czy Norweg Bjarte Myrhol, określiła organizację mistrzostw świata z kibicami jako „zbyt ryzykowną" i prosiła o protokół bezpieczeństwa, zgodnie z którym obecność fanów na trybunach nie zagrozi zdrowiu zawodników.

Reklama
Reklama

Udziału w turnieju odmówiło kilku reprezentantów Niemiec. – Jesteśmy chyba najbardziej wrażliwą drużyną na świecie – irytuje się szef tamtejszego związku Andreas Michelmann. – Trochę to dziwne, że tylko Niemcy boją się o swoje rodziny. Jakoś wcześniej niektórym graczom wcale nie przeszkadzały wyjazdy na mecze Ligi Mistrzów w regiony uchodzące za strefy wysokiego ryzyka zakażania – odpowiada kolegom bramkarz Andreas Wolff, grający w Kielcach.

Moustafa zapewnił, że przekaże obawy zawodników egipskiemu premierowi oraz ministrowi zdrowia i zapewnia, że troska o zdrowie piłkarzy to główne zadanie światowej federacji.

 – Mam nadzieje, że organizatorzy podejmą rozsądną decyzję i zapewnią nam wszystkim bezpieczeństwo – mówił selekcjoner reprezentacji Polski Patryk Rombel. – Sytuacja na świecie jest ciężka i na pewno dobrze, że liczba widzów została ograniczona. Znamy obecne ustalenia, nie mamy na nie wpływu i musimy skupić się na grze – dodawał reprezentant Adam Morawski, zawodnik Wisły Płock.

Trudy walki z koronawirusem zna Piotr Wyszomirski, pierwszy bramkarz reprezentacji. Podczas jesiennej infekcji miał problemy z oddychaniem, czuł ból w okolicach serca, stracił smak, węch i apetyt, a później bardzo długo wracał do pełni sił.

Choroba dopadła też kilku innych kadrowiczów, ale dziś drużyna narodowa trenuje niemal w komplecie. Trener Rombel podczas wygranych meczów eliminacji mistrzostw Europy z Turkami nie mógł korzystać tylko z usług Kamila Syprzaka, który miał pozytywny wynik testu na koronawirusa po powrocie z Paryża (gra w PSG). Jego wylot do Egiptu stoi pod znakiem zapytania.

Piłka ręczna
Euro 2026 w piłce ręcznej: Klęska. Polaków czeka mnóstwo pracy
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Piłka ręczna
ME piłkarzy ręcznych: ambicji aż za dużo, zimnej krwi za mało
Piłka ręczna
Mistrzostwa Europy. Polakom zabrakło armat
Piłka ręczna
Sławomir Szmal dla „Rzeczpospolitej". „Wyjście z grupy na mistrzostwach Europy będzie sukcesem"
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama