- Staram się po prostu wykonywać swoją robotę, a dzisiaj do zatrzymania był akurat on — opowiadał Skorupski po meczu z Francją (1:1), kiedy musiał zatrzymywać głównie „człowieka w masce”.
Zadanie zrealizował wzorowo, skoro nowy gwiazdor Realu Madryt zdołał go pokonać jedynie z rzutu karnego. Polak dwoił się i troił, by powstrzymywać ataki rywali. Miał siedem skutecznych interwencji. To wystarczyło, by UEFA przyznała mu tytuł MVP spotkania.
Łukasz Skorupski. Jak chłopak ze Śląska został bohaterem reprezentacji Polski?
To był dopiero jego jedenasty występ w reprezentacji, choć w kadrze debiutował już 12 lat temu, u Waldemara Fornalika. Grał głównie w meczach towarzyskich, bo w eliminacjach i na dużych turniejach bronili Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny.
Czytaj więcej
Polacy zremisowali z Francuzami 1:1 w ostatnim meczu Euro 2024 i wracają do kraju z podniesioną głową. To był mecz, który daje nadzieję, że jesieni...
Nie przejmował się rolą rezerwowego, tylko robił swoje. Nigdy nie zawodził i cierpliwie czekał. Psychika zawsze była jego mocną stroną.
- Ten facet ma wyłączony układ nerwowy. Nieważne, czy gra na Zaborzu, czy na Camp Nou - opowiadał „Rz" Jerzy Mucha, były dziennikarz „Przeglądu Sportowego", a później szef biura prasowego Górnika Zabrze, czyli klubu, do którego Skorupski trafił w wieku 12 lat. - Pamiętam taki mecz reprezentacji młodzieżowej w Portugalii, kiedy Filip Kurto dostał czerwoną kartkę. Siedzący na ławce Łukasz rzucił gwarą śląską do trenera: “spokojnie, jo to chyca”. I jedenastkę obronił.
Czytaj więcej
„L’Equipe”: „Cały czas mało błyskotliwi”, „Le Figaro”: „Smutny remis”, „Zbyt pasywni, zbyt miękcy”, „Le Monde”: „Les Bleus natknęli się na polską p...
- Wyróżniał się na tle rówieśników, przede wszystkim odwagą i ambicją. Psychika była jego najmocniejszą stroną. Koleżeński, zawsze uśmiechnięty i wyluzowany. Miał charakter, nie był grzecznym chłopcem, ale u bramkarzy to zaleta - wspominał „Rz" Jerzy Machnik, pierwszy trener Skorupskiego.
Dlaczego kariera Łukasza Skorupskiego znalazła się na zakręcie?
Kiedy podczas wizyty z dwoma kolegami w jednym z katowickich lokali Skorupski wziął udział w bójce, jego kariera znalazła się na zakręcie. Przełomem okazał się wyjazd do Włoch. Kupiła go AS Roma. Nie grał wiele, ale zmienił podejście do życia i treningów. Italia stała się dla niego drugim domem. Stabilizację zapewniła mu rodzina. Ożenił się z Włoszką, mają syna.
Italia stała się dla niego drugim domem. Stabilizację zapewniła mu rodzina. Ożenił się z Włoszką, mają syna
Był wypożyczany do Empoli, gdzie zbierał doświadczenie, ale to w Bolognii zapracował na tytuł jednego z najlepszych bramkarzy Serie A. Od 2018 roku bronił już w ponad 200 meczach - w 53 zachował czyste konto.
Czytaj więcej
Co dalej z reprezentacją Polski? Wiadomo już kiedy Biało-Czerwoni wrócą do kraju i kiedy rozegrają kolejne spotkania. Niestety slaby występ w elimi...
W minionym sezonie nie dał się pokonać w 13 spotkaniach. Lepsze liczby mieli tylko Szczęsny (Juventus Turyn, 15 czystych kont), Vanja Milinković-Savić (Torino, 18) oraz zwycięzca tej klasyfikacji Yann Sommer (Inter Mediolan, 19). Awans Bolognii do Ligi Mistrzów to w sporej mierze jego zasługa.
Gdy kilka miesięcy po mundialu w Katarze ujawnił w wywiadzie dla “Przeglądu Sportowego”, że kadrowicze kłócili się o premie, można było mieć obawy, jak zostanie przyjęty w szatni. Robert Lewandowski zarzucił nawet mu kłamstwo. Skorupskiego zabrakło na jednym ze zgrupowań - oficjalnie z powodu kontuzji, choć nie brak było teorii spiskowych.
Czy Łukasz Skorupski zastąpi Wojciecha Szczęsnego?
Dziś już jednak nikt nie zawraca sobie tym głowy. Awans na Euro 2024 przykrył afery, a mecz z Francją okazał się symboliczny. Skorupski bronił jak z nut, a Lewandowski wykorzystał rzut karny. Być może rozpoczął się nowy lepszy rozdział w historii polskiej piłki.
Czytaj więcej
Polacy zremisowali z Francuzami 1:1 i nie wracają do domu z niczym, skoro w trzech meczach zdobyli punkt. To wynik na miarę naszych możliwości. Odp...
- Udowodniłem, że jeśli Wojtek skończy karierę reprezentacyjną, jestem gotowy, by być numerem jeden - podkreśla. I chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości.