Liga Mistrzów. We wtorek hit ćwierćfinałów, a Państwo Islamskie grozi zamachami

Terroryści grożą atakiem na jeden ze stadionów, na którym odbędą się spotkania ćwierćfinałowe. We wtorek na Santiago Bernabeu mecz, który nazywany jest przedwczesnym finałem: Real Madryt zmierzy się z Manchesterem City.

Publikacja: 09.04.2024 10:33

- Gramy o nieśmiertelność - mówi Pep Guardiola do swoich piłkarzy na przedmeczowej odprawie w nagran

- Gramy o nieśmiertelność - mówi Pep Guardiola do swoich piłkarzy na przedmeczowej odprawie w nagraniu zarejestrowanym przed ubiegłorocznym finałem Champions League w Stambule. To scena, którą można obejrzeć w najnowszym serialu dokumentalnym Netflixa “Razem: Walka o potrójną koronę”.

Foto: JAVIER SORIANO / AFP

“Zabić ich wszystkich” - napis pod grafiką ze stadionami Emirates w Londynie, Parc des Princes w Paryżu oraz Metropolitano i Santiago Bernabeu w Madrycie, gdzie będzie się toczyć gra o awans do półfinału, a także wizerunek zamaskowanego terrorysty stojącego z karabinem, postawił służby w stan gotowości. Nie ma jednak mowy o panice.

Państwo Islamskie (ISIS) podobne groźby wystosowało przed niedawnym hitem Bundesligi Bayern Monachium - Borussia Dortmund. Niemieckie służby zwiększyły wówczas środki ostrożności i skończyło się na strachu.

“Na ten moment nic nie się zmienia w kwestii rozegrania meczu. Wszystkie strony są pewne, że mają sytuację pod kontrolą. Nie ma powodu do niepokoju, ale trzeba zachować uwagę i podwoić czujność” - pisze madrycka “Marca”, zwracając uwagę, że mecz Realu z Manchesterem City odbędzie się przy zamkniętym dachu (chodzi o to, by zapobiec możliwości ataku dronów).

Liga Mistrzów. Czy Manchester City może obronić trofeum?

- Gramy o nieśmiertelność - mówi Pep Guardiola do swoich piłkarzy na przedmeczowej odprawie w nagraniu zarejestrowanym przed ubiegłorocznym finałem Champions League w Stambule. To scena, którą można obejrzeć w najnowszym serialu dokumentalnym Netflixa “Razem: Walka o potrójną koronę”.

Manchester City pokonał wówczas Inter Mediolan po bramce Rodriego i pierwszy raz triumfował w Lidze Mistrzów. Po drodze - w półfinale - rozbił 4:0 Real i to chyba tamto zwycięstwo pozwoliło zawodnikom Guardioli uwierzyć, że mogą wszystko.

Czytaj więcej

Liga Mistrzów. Arsenal Londyn gra z Bayerem Monachium i nie boi się nikogo

- Chcemy to powtórzyć. Mamy doświadczenie z zeszłego roku, ale nie przywiązujemy do tego zbyt dużej wagi. Zmierzymy się z innym Realem, grającym inaczej niż w poprzednim sezonie - zaznacza Rodri, a Guardiola dodaje: - Skoro wygraliśmy raz, możemy to zrobić ponownie.

W 30-letniej historii Champions League tylko Real zdołał obronić trofeum, więc Manchester City nie chce być gorszy i zamierza udowodnić, że też jest do tego zdolny. Królewscy planują z kolei wrócić na tron i zdobyć 15. puchar do kolekcji, co zapowiada wielkie emocje.

Liga Mistrzów. Jaki jubileusz będzie obchodził Carlo Ancelotti?

To będzie wyjątkowy wieczór dla Carlo Ancelottiego. Włoch zostanie pierwszym trenerem, który w Lidze Mistrzów usiądzie na ławce po raz 200. - Nadal denerwuję się przed ważnymi meczami. Cierpienie jest częścią tej pracy i utrzymuje cię przy życiu. Jest dla mnie jak benzyna - przekonuje Ancelotti. Kibice cierpieć raczej nie będą. W czterech ostatnich meczach Realu z Manchesterem City padło aż 17 bramek. Mamy więc prawo liczyć na fajerwerki w Madrycie.

Królewscy muszą wypracować sobie zaliczkę przed rewanżem, bo City przed własną publicznością jest niepokonane w Champions League od 29 spotkań (27 zwycięstw, dwa remisy).

Liga Mistrzów - ćwierćfinały

Wtorek

  • Real Madryt - Manchester City (21.00, Polsat Sport Premium 1)
  • Arsenal - Bayern Monachium (21.00, Polsat Sport Premium 2)

Rewanże 17 kwietnia

Środa

  • Paris Saint-Germain - Barcelona (21.00, Polsat Sport Premium 1)
  • Atletico Madryt - Borussia Dortmund (21.00, Polsat Sport Premium 2)

Rewanże 16 kwietnia

“Zabić ich wszystkich” - napis pod grafiką ze stadionami Emirates w Londynie, Parc des Princes w Paryżu oraz Metropolitano i Santiago Bernabeu w Madrycie, gdzie będzie się toczyć gra o awans do półfinału, a także wizerunek zamaskowanego terrorysty stojącego z karabinem, postawił służby w stan gotowości. Nie ma jednak mowy o panice.

Państwo Islamskie (ISIS) podobne groźby wystosowało przed niedawnym hitem Bundesligi Bayern Monachium - Borussia Dortmund. Niemieckie służby zwiększyły wówczas środki ostrożności i skończyło się na strachu.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Ekstraklasa. Czy Lech Poznań Mariusza Rumaka może wygrać mistrzostwo Polski
Piłka nożna
Wystartowała Liga Wspólnoty Narodów. Rosyjska propaganda, ukraińskie kluby
Piłka nożna
Waldemar Sobota w reprezentacji Polski w futsalu. „Nie traktuję tego jako przygody”
Piłka nożna
Mecz bez historii, Robert Lewandowski bez gola. Barcelona bliżej wicemistrzostwa
Piłka nożna
Kolejny sezon Ligi Mistrzów. Piraci wzięli kurs na Europę