Piłkarze Michała Probierza o bilety na mistrzostwa Europy powalczą w Cardiff, ale na polskiej ziemi będzie się toczyć inna rywalizacja o wyjazd na Euro.
We Wrocławiu o przepustkę na turniej zagrają Ukraina i Islandia
We Wrocławiu o przepustkę na turniej zagrają Ukraina i Islandia. Miasto to zostało wybrane przez Ukraińców, którzy ze względu na trwającą wojnę nie mogą podejmować przeciwników na własnych stadionach. Czują się tu doskonale. Jesienią podejmowali na Tarczyński Arenie Anglików (1:1) w eliminacjach Euro. Później w roli gospodarzy występowali m.in. w Pradze i Leverkusen. W wymagającej grupie ponieśli tylko dwie porażki - na wyjeździe z Anglią (0:2) i Włochami (1:2). To jednak sprawiło, że muszą przebijać się przez baraże.
Finałowe mecze barażowe o awans na Euro 2024
Ukraina - Islandia. We Wrocławiu o awans na Euro 2024
Kilka dni temu pokonali w Zenicy Bośnię i Hercegowinę (2:1). Przegrywali po samobójczym trafieniu, ale w samej końcówce w ciągu trzech minut strzelili dwa gole i zrobili pierwszy duży krok w drodze na Euro.
Teraz wracają do Wrocławia, by zmierzyć się z Islandią, która w półfinale baraży rozbiła na wyjeździe Izrael
Teraz wracają do Wrocławia, by zmierzyć się z Islandią, która w półfinale baraży rozbiła na wyjeździe Izrael (4:1). Dla Ukraińców to coś więcej niż mecz. Chcą dać trochę radości rodakom w tych smutnych czasach i pokazać, że choć nie mogą grać w ojczyźnie, to się nie poddają. Gdyby w obecnych okolicznościach zdołali zakwalifikować się na Euro, byłoby to dla nich wydarzenie szczególne.
Euro 2024. Gruzja może zadebiutować w wielkim turnieju
Swoje święto mogą mieć we wtorkowy wieczór także Gruzini prowadzeni od trzech lat przez byłego reprezentanta Francji, wicemistrza świata (2006) Willy’ego Sagnola. Jeśli pokonają w Tbilisi Grecję, zadebiutują w wielkim turnieju.
Ręce do tego mogą przyłożyć dwaj zawodnicy z polskiej Ekstraklasy: Otar Kakabadze z Cracovii i Nika Kwekweskiri z Lecha Poznań. Pierwszy z nich grał 90 minut w półfinale baraży z Luksemburgiem (2:0), drugi wszedł na boisko w końcówce. Obie bramki dla Gruzji zdobył Budu Ziwziwadze z Karlsruher SC, ale liderem i gwiazdą reprezentacji jest Chwicza Kwaracchelia, czyli kolega Piotra Zielińskiego z Napoli. On jednak w czwartek odpoczywał, bo musiał pauzować za kartki.
Czytaj więcej
Walia to dobrze zorganizowana drużyna, potrafi się ustawić w obronie i grać z kontry - mówi przed wtorkowym meczem o awans na Euro Bartosz Slisz.
- Jestem w dobrej formie i mam nadzieję, że pomogę drużynie wygrać. Nie ma znaczenia, kto strzeli gole, najważniejsze to wyjść na boisko i walczyć o zwycięstwo. Szanujemy przeciwnika, ale jesteśmy świadomi naszych mocnych stron, wierzymy w siebie i liczymy na wsparcie naszych kibiców - podkreśla Kwaracchelia.
W Tbilisi też nie zabraknie polskiego wątku. Mecz poprowadzi nasza ekipa sędziowska z Szymonem Marciniakiem na czele.
Wygrany tego barażu trafi na Euro do grupy z Turcją, Portugalią i Czechami. Zwycięzca rywalizacji we Wrocławiu dołączy z kolei do Belgii, Słowacji i Rumunii.
Baraże o Euro 2024 - finały
Wtorek
Ścieżka A
Walia - Polska (20.45, TVP 1, TVP Sport)
Ścieżka B
Ukraina - Islandia (20.45, Polsat Sport Premium 1)
Ścieżka C
Gruzja - Grecja (18.00, Polsat Sport Premium 1)