Polska - Niemcy. Czy z takiego zwycięstwa można się cieszyć

Polacy pokonali Niemców i choć pod koniec meczu grali w trybie mundialowym, co jest komplementem jedynie dla Wojciecha Szczęsnego, to jednak zrobili krok, żeby przegnać demony z Kataru.

Publikacja: 17.06.2023 09:36

Polska - Niemcy. Czy z takiego zwycięstwa można się cieszyć

Foto: PAP/ Piotr Nowak

Liczby mówią wiele, ale nigdy wszystko: 26-3 w sytuacjach bramkowych oraz 10-1 w celnych strzałach dla Niemców potwierdza, że w piątek na PGE Narodowym w piłkę grali głównie rywale. Polacy mogli przegrać i nie byłby to wynik niesprawiedliwy, ale mieli szczęście, któremu potrafili pomóc. Zobaczyliśmy zespół, który ma na siebie pomysł, choć - także ze względu na okoliczności, zwłaszcza krótki czas zgrupowania - pozostaje jeszcze w swoim planie ograniczony.

Polacy próbowali rozgrywać piłkę od własnej bramki i kilka razy wyprowadzili udane ataki, długich piłek od Szczęsnego do Roberta Lewandowskiego było mniej niż w Katarze. Zmienia się nastawienie oraz pewność siebie, co było widać zwłaszcza po Jakubie Kamińskim, który pędził do przodu, nie bał się dryblingów i długo był najlepszym polskim zawodnikiem na boisku - aż rywale zaczęli ostrzeliwać naszą bramkę.

Czytaj więcej

Zwycięstwo w meczu Polska - Niemcy. Szczęściu trzeba pomóc

Jakość gry spadła, kiedy z boiska schodzili liderzy: najpierw Lewandowski, później Piotr Zieliński. Malała rola osłabianej ofensywy, a rosła - Szczęsnego. Przed przerwą sprawdzony tylko raz, przy mocnym strzale z dystansu, w ostatnim kwadransie mierzył się już z kanonadą. On i reszta reprezentacji przez co najmniej kilkanaście minut byli w trybie mundialowym, co jest komplementem jedynie dla bramkarza, choć sam po meczu swój wyczyn raczej umniejszał.

Polska - Niemcy. Łydki już nie drżą

- Było nas stać na lepszą grę w drugiej połowie - przyznaje Zieliński. - Brakowało spokoju, przytrzymania piłki. Czasem sami się ograniczaliśmy, nie wybieraliśmy najlepszych rozwiązań. Wiemy, że jest dużo do poprawy, zwłaszcza przy wyprowadzaniu piłki - dodaje Lewandowski. - Niemcy zepchnęli nas do defensywy, ale to naturalne, kiedy prowadzisz z takim zespołem - uzupełnia Szczęsny.

Czytaj więcej

Stefan Szczepłek: Kuba, Wojtek i zastrzyk nadziei

Niemcy gola nie strzelili, choć pewnie mogli i może nawet powinni, jeśli od piłki oczekujemy wyniku oddającego przebieg wydarzeń z boiska. Zostało zwycięstwo, które - odniesione oczywiście w meczu towarzyskim, o znaczeniu wyłącznie prestiżowym - wciąż ma dużą wagę, bo Niemców pokonaliśmy dopiero po raz drugi. Rywal, którego marka kiedyś wywoływała w polskim piłkarzu drżenie łydek, jest już oswojony, choć Hansi Flick także przebudowuje drużynę.

Mołdawia - Polska. Rzetelnego przygotowania nie było

Fernando Santos przed meczem kręcił nosem, że to spotkanie niezbyt istotne, skoro Niemcy na boisku nie przypominają Mołdawian, więc trudno traktować je jako rzetelne przygotowanie do wtorkowego spotkania eliminacji Euro 2024 w Kiszyniowie. Drużyna potrzebowała jednak zastrzyku pewności siebie, leku na kompleksy pielęgnowane wcześniej przez Czesława Michniewicza. - To był mecz budujący wiarę w to, co robimy - potwierdza Szczęsny.

Czytaj więcej

Polska - Niemcy. Fernando Santos: Wynik jest sprawiedliwy

Styl nie jest powodem do załamywania rąk, a wynik - do otwierania szampana. Niezmiennie mówimy o spotkaniu towarzyskim, a drużyna dopiero się tworzy, skoro Santos od marca przeprowadził z nią tylko sześć pełnych treningów. Portugalczyk swoje zyski po meczu także ma. - Zaczynam lepiej rozumieć piłkarzy, to na co ich stać oraz w jaki sposób grają - mówi i niewykluczone, że to najważniejszy wniosek z piątkowego wieczoru.

Liczby mówią wiele, ale nigdy wszystko: 26-3 w sytuacjach bramkowych oraz 10-1 w celnych strzałach dla Niemców potwierdza, że w piątek na PGE Narodowym w piłkę grali głównie rywale. Polacy mogli przegrać i nie byłby to wynik niesprawiedliwy, ale mieli szczęście, któremu potrafili pomóc. Zobaczyliśmy zespół, który ma na siebie pomysł, choć - także ze względu na okoliczności, zwłaszcza krótki czas zgrupowania - pozostaje jeszcze w swoim planie ograniczony.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Polska - Niemcy. Fernando Santos: Wynik jest sprawiedliwy
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Piłka nożna
Stefan Szczepłek: Kuba, Wojtek i zastrzyk nadziei
Piłka nożna
Zwycięstwo w meczu Polska - Niemcy. Szczęściu trzeba pomóc
Piłka nożna
Wraca Ekstraklasa. Czy i dlaczego warto się tym ekscytować?
Piłka nożna
Bayern Monachium: nowy trener, stare cele. Odzyskać panowanie w Niemczech