Wcześniej informował, że nie jest mu do niczego potrzebny. Może z jego, szkoleniowego punktu widzenia tak. Uważam, że był bardzo potrzebny, bo dodał piłkarzom wiary po nieudanym mundialu i dwóch przeciętnych spotkaniach w tym roku.
Zwycięstwo nad Niemcami zawsze smakuje inaczej, bo pomaga uwierzyć, że można pokonać nawet tak silnego przeciwnika. I nie ma znaczenia fakt, że Niemcy przechodzą zdecydowanie słabsze miesiące, coraz częściej przegrywają. Ale to jest wciąż zespół, mający w składzie wybitnych i powszechnie znanych zawodników. Pokonanie kogoś takiego zawsze dobrze wpływa na samopoczucie.