Wcześniej informował, że nie jest mu do niczego potrzebny. Może z jego, szkoleniowego punktu widzenia tak. Uważam, że był bardzo potrzebny, bo dodał piłkarzom wiary po nieudanym mundialu i dwóch przeciętnych spotkaniach w tym roku.
Zwycięstwo nad Niemcami zawsze smakuje inaczej, bo pomaga uwierzyć, że można pokonać nawet tak silnego przeciwnika. I nie ma znaczenia fakt, że Niemcy przechodzą zdecydowanie słabsze miesiące, coraz częściej przegrywają. Ale to jest wciąż zespół, mający w składzie wybitnych i powszechnie znanych zawodników. Pokonanie kogoś takiego zawsze dobrze wpływa na samopoczucie.
Czytaj więcej
Polska pokonała na PGE Narodowym Niemców 1:0, a z reprezentacją godnie pożegnał się Jakub Błaszczykowski. Były radość, wzruszenie oraz wynik nieco...
Powód do satysfakcji jest tym większy, że Polacy zagrali naprawdę dobrze, mimo że w drugiej połowie na boisku nie było Roberta Lewandowskiego, zszedł Piotr Zieliński, Kamil Glik w ogóle nie przyjechał, o Grzegorzu Krychowiaku już nie pamiętamy.
Nowi zawodnicy poczuli swoją siłę i spisali się jak należy. Zgoda, najlepszym piłkarzem w naszej drużynie był Wojciech Szczęsny, który kilkakrotnie bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach. Ale nie można powiedzieć, że to był mecz do jednej bramki.
Polacy też stworzyli kilka bardzo groźnych sytuacji, lepiej niż w poprzednich spotkaniach rozgrywali piłkę na połowie przeciwnika, wiedzieli jak mają grać. I w tym sensie dla Jakuba Kiwiora, Jakuba Kamińskiego, Tomasza Kędziory, Michała Skórasia, Sebastiana Szymańskiego, czyli piłkarzy wprawdzie już znanych, ale wciąż walczących o miejsce to był bardzo ważny i potrzebny sprawdzian. Bo to oni powinni w najbliższym czasie decydować o grze reprezentacji.
Czytaj więcej
Kuba Błaszczykowski żegna się z drużyną narodową. Zagrał w kadrze 109 razy, ale jest dla polskiej piłki znacznie ważniejszy niż tylko jako reprezen...
Głównym bohaterem wieczoru był Jakub Błaszczykowski. Tak się powinno żegnać wybitnych graczy, którzy przez lata oddawali drużynie narodowej serce i płuca. 57 tysięcy ludzi wielokrotnie skandowało jego imię i nazwisko, bo Kuba nie tylko jest świetnym piłkarzem, ale zyskał swoją postawą na boisku i poza nim powszechny szacunek. Honorowy szpaler, ustawiony przez zawodników obydwu drużyn to też wyraz hołdu dla wyjątkowego sportowca.
Błaszczykowski przebywał na boisku przez szesnaście minut (to oczywiste nawiązanie do jego numeru na koszulce), a w tym czasie przeprowadził dwie akcje i nie widać było, że to jest ktoś, kogo powinno się żegnać. Gdyby grał regularnie w klubie, być może wykorzystałby sytuację, w której był bliski zdobycia bramki.
Niemcy trzykrotnie wystąpili na Stadionie Narodowym i wszystkie trzy mecze przegrali: dwukrotnie z Polską, raz z Włochami. To jest ich problem. My znowu dostaliśmy zastrzyk nadziei.