Korespondencja z Paryża
Francuzi zaprojektowali igrzyska jak z pocztówki, podczas których zachwycać ma każdy kadr. Może właśnie dla takich wydarzeń Kevin Systrom wymyślił kiedyś Instagram. Niektórzy piszą nawet, że igrzyska są „instagrammable”, ale chyba dobrze, że ten przymiotnik nie ma polskiego odpowiednika.
Sceneria momentami faktycznie przyćmiewa rywalizację. Przeżywamy w Paryżu igrzyska, które oddychają historią, a eleganckie przyjęcie dla kilkuset zagranicznych dziennikarzy zorganizowane przez prezydenta Emmanuela Macrona i jego żonę Brigittę kilka dni przed rozpoczęciem imprezy w Pałacu Elizejskim było uwerturą dla wielkiego flirtu ze światem.