Ramos lubi mocne wejścia. Dwa lata temu, debiutując w dorosłym zespole Benfiki, wstał z ławki rezerwowych i w kilka minut zdobył dwie bramki. We wtorek, wychodząc po raz pierwszy w podstawowym składzie Portugalczyków, uzyskał hat tricka i dorzucił jeszcze asystę. Takiej sztuki nie dokonał nikt od czasu Miroslava Klosego, który 20 lat temu, w mundialowym debiucie w reprezentacji Niemiec, wbił trzy gole Arabii Saudyjskiej.
– Nawet w snach nie przypuszczałem, że w fazie pucharowej znajdę się w wyjściowej jedenastce – mówił nowy bohater Portugalii, nazywany czarodziejem ze względu na łatwość dochodzenia do sytuacji strzeleckich.