Obrońca mistrzowskiego tytułu w fazie zasadniczej tylko raz oglądał na mecie plecy rywala - w ostatniej serii startów Zmarzlika wyprzedził Tai Woffinden. Poza tym biegiem we wszystkich pozostałych Polak wygrywał ze zdecydowaną przewagą. Zmarzlik zrewanżował się zresztą Brytyjczykowi już po chwili, wygrywając półfinał, w którym Woffinden przyjechał dopiero trzeci.
W finale reprezentant miejscowej Stali spotkał się z trzema zawodnikami, na co dzień występującymi w polskiej lidze we Włókniarzu Częstochowa. Start wygrał jednak Jason Doyle i wydawało się, że zdoła założyć na pierwszym łuku Polaka. Ten jednak obronił się i prowadził przez cały dystans, aż do ostatniego łuku, gdzie Australijczyk ponownie mocno zaatakował od wewnętrznej. Ostatecznie jadący szerzej Zmarzlik na mecie o centymetry wyprzedził Doyle'a.