Stan polskiej sztafety 4x400 metrów to zagadka. Drogie panie, zgoda buduje

Kobieca sztafeta 4x400 metrów to największa polska nadzieja na medal podczas ostatniego weekendu mistrzostw świata

Publikacja: 22.07.2022 03:00

Anna Kiełbasińska jako jedyna z Polek awansowała do finału biegu na 400 metrów

Anna Kiełbasińska jako jedyna z Polek awansowała do finału biegu na 400 metrów

Foto: afp

Świat będzie jednak patrzył przede wszystkim na tyczkarza Armanda Duplantisa. „Mondo” nie porwie chyba tylko Amerykanów, bo wychował się w Luizjanie, ale jako ojczyznę wybrał kraj matki, czyli Szwecję. Kiedy zadzwonił telefon, był rok 2015, przyszły rekordzista świata dopiero za kilka miesięcy miał wziąć udział w pierwszej międzynarodowej imprezie. I nie był to żaden amerykański specjalista od skoku o tyczce. Odezwali się Szwedzi.

Dzień później zadzwonili znowu i pracowali cierpliwie nad rodziną Duplantisów.

– Przekonywali mnie i moich rodziców. Powtarzali: powinieneś startować dla Szwecji! Jesteśmy świetnie zorganizowani, zadbamy o twoje tyczki, zrobimy dla ciebie wszystko. To brzmiało jak całkiem niezła oferta – opowiadał Duplantis w rozmowie z „New York Timesem”.

MŚ Eugene 2022
Medaliści

Kobiety
Rzut dyskiem: 1. B. Feng (Chiny) 69,12; 2. S. Perković (Chorwacja) 68,45; 3. V. Allman (USA) 68,30.
3000 m z przeszkodami: 1. N. Jeruto (Kazachstan) 8.53,02; 2. W. Getachew (Etiopia) 8.54,61; 3. M. Abebe (Etiopia) 8.56,08.

Potraktowali go rzeczywiście wyjątkowo. Dziś jest ukochanym sportowym dzieckiem Szwecji. Doszlifował język, jeździ volvo. Jego rekord świata (6,20 m) robi wrażenie, rodacy już wiedzą, że mógłby przeskoczyć żyrafę albo londyński autobus.

Wielu oczekuje, że zostanie na dworze królowej sportu gwiazdą porównywalną do Usaina Bolta. – Nie winię ich za to. Będę starał się to wszystko unieść, w miarę moich możliwości – podkreśla.

MŚ Eugene 2022
Najważniejsze starty Polaków

Piątek
15.15: chód na 35 km kobiet (Katarzyna Zdziebło)

Sobota
04.15: 400 m kobiet (Anna Kiełbasińska)

Niedziela
15.15: chód na 35 km mężczyzn (Dawid Tomala)

Poniedziałek
02.25: skok o tyczce mężczyzn (Piotr Lisek)
04.50: sztafeta 4x400 m kobiet (Polska)

Zdobywał złote medale na ostatnich igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach Europy. Jeśli teraz znów zwycięży, zostanie mistrzem świata wszechwag.

Trudno o rekordy

Igrzyska w Tokio, które poprzedziła technologiczna rewolucja w konstrukcji butów oraz nowatorskie rozwiązania dotyczące tartanu, były znaczone rekordami. Poziom tak wzrósł, że dziś o kolejne trudno.

Nadzieją gospodarzy na rekord świata jest Sydney McLaughlin. 22-latka zdobyła już olimpijskie złoto w biegu na 400 m przez płotki, jest rekordzistką globu na tym dystansie (51,40) i mistrzynią olimpijską także w sztafecie 4x400 m. Najlepszy wynik na 400 m ppł poprawiała trzykrotnie – ostatnio właśnie na Hayward Field – stadionie, który gości mistrzostwa. To także matecznik firmy Nike i szefowie tego koncernu woleliby zapewne, żeby publiczność porwał ktoś inny, bo Sydney McLaughlin jest w stajni New Balance’a, za co dostaje 1,5 mln dolarów rocznie.

Polska zagadka

Polska nadzieja na sukces to kobieca sztafeta 4x400 m. Mówimy o aktualnych wicemistrzyniach olimpijskich, mistrzyniach Europy i wicemistrzyniach świata. Takiej drużyny w lekkoatletycznej kadrze nie mieliśmy nigdy. Panie stały na podium dziewięciu ostatnich wielkich imprez, ale teraz o sukces może być najtrudniej.

Grupą tydzień temu wstrząsnęło zamieszanie z Anną Kiełbasińską, która odmówiła startu w sztafecie mieszanej, bo przygotowywała się tego dnia na jeden bieg, a trener Aleksander Matusiński chciał delegować ją do dwóch, na co – jak pisała – nie była przygotowana. 32-letnia warszawianka postawiła na siebie i jako jedyna Polka awansowała do finału biegu na 400 m.

Kiełbasińska powtórzyła to, czego trzy lata temu dokonały w Dausze Justyna Święty-Ersetic i Iga Baumgart-Witan. Jej trenerem jest Laurent Meuwley, który stoi za rozwojem holenderskiej szkoły biegów. Treningowa partnerka Kiełbasińskiej, Lieke Klaver, pobiła w półfinale rekord Holandii. Femke Bol to jedyna Europejka, która może na płotkach ścigać się z Amerykankami.

Czytaj więcej

Tomasz Majewski: Zaufajcie nam, naszą mądrością jest doświadczenie

Holenderki mają już srebro za sztafetę mieszaną, teraz mogą pójść za ciosem. Stan polskiej drużyny to zagadka, bo Natalia Kaczmarek w półfinale pobiegła słabo, a Święty-Ersetic w ogóle porzuciła start indywidualny i osobiste ambicje na rzecz zespołu, który jest dziś rozdarty po niesubordynacji Kiełbasińskiej.

Brak sympatii pomiędzy nią i resztą sztafety przerodził się w otwartą niechęć. Panie nie wyobrażają sobie, że jeszcze kiedyś wystąpią z Kiełbasińską w jednym zespole. Kiedy one biegły w finale sztafety mieszanej, na trybunie byli wszyscy rezerwowi, z wyjątkiem Kiełbasińskiej. Kiedy ona osiągnęła sukces, gratulacje wykrzyczały jej koleżanki ze sztafety – ale tej krótszej, 4x100 m.

Uwaga na chód

Trzeba mieć nadzieję, że te sprawy nie będą miały znaczenia i gdy przyjdzie do walki o medal, wygra wspólny interes. To właśnie zapowiadają przedstawiciele Polskiego Związku Lekkiej Atletyki (PZLA).

Oby mieli rację, bo mistrzostwa świata na eliminacjach zakończyli już medaliści olimpijscy z Tokio: Malwina Kopron (młot), Maria Andrejczyk (oszczep) oraz Patryk Dobek (800 m). Czwarte miejsce zajęła sztafeta mieszana.

Spośród bohaterów igrzysk na liście startowej pozostał już tylko chodziarz Dawid Tomala, który wyjdzie na trasę (nie 50 km jak w Tokio, lecz 35) w niedzielę wieczorem. Wcześniej do rywalizacji na tym samym dystansie wystartuje Katarzyna Zdziebło, która srebrny medal w chodzie na 20 km już ma. Byłoby sensacją, gdyby została ona w Eugene największą gwiazdą polskiej kadry.

Transmisje w TVP 1, TVP 2, TVP Sport.

Świat będzie jednak patrzył przede wszystkim na tyczkarza Armanda Duplantisa. „Mondo” nie porwie chyba tylko Amerykanów, bo wychował się w Luizjanie, ale jako ojczyznę wybrał kraj matki, czyli Szwecję. Kiedy zadzwonił telefon, był rok 2015, przyszły rekordzista świata dopiero za kilka miesięcy miał wziąć udział w pierwszej międzynarodowej imprezie. I nie był to żaden amerykański specjalista od skoku o tyczce. Odezwali się Szwedzi.

Dzień później zadzwonili znowu i pracowali cierpliwie nad rodziną Duplantisów.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Lekkoatletyka
Ewa Swoboda z wyjątkowym wyróżnieniem. Dlaczego dostała własną lalkę Barbie?
Lekkoatletyka
Paweł Fajdek kontra Ethan Katzberg. To będzie rewanż za mistrzostwa świata
Lekkoatletyka
Memoriał Janusza Kusocińskiego. Zlot gwiazd na Stadionie Śląskim
Lekkoatletyka
Igrzyska na szali. Znamy skład reprezentacji Polski na World Athletics Relays
Lekkoatletyka
Mykolas Alekna pisze historię. Pobił rekord świata z epoki wielkiego koksu