Gwiazdą tej zimy jest Piotr Lisek. 24-letni skoczek o tyczce z Dusznik pod Poznaniem w głosowaniu Europejskiej Federacji Lekkiej Atletyki uznany został sportowcem stycznia i lutego. W styczniu w Cottbus pobił rekord Polski wynikiem 5,92, a 10 dni później na mityngu w Poczdamie skoczył 6,00. W tym roku ma najlepszy wynik na świecie. Następni, Paweł Wojciechowski i Francuz Kevin Menaldo skoczyli o 22 cm niżej. Jedyny problem, przed tygodniem Lisek połamał wszystkie tyczki i trochę się przy tym zranił. Urazy okazały się niegroźne, ale w Kombank Arena w Belgradzie korzystać będzie z nowego sprzętu. Dla sportowca nigdy nie jest to komfortowa sytuacja.
Także w skoku wzwyż Polak przewodzi w tym roku na liście najlepszych wyników – Szymon Bednarek z wynikiem 2,33. Kroku dotrzymuje mu Białorusin Pavel Seliverstau.
W męskich konkurencjach możemy liczyć także na średniodystansowców Adama Kszczota i Marcina Lewandowskiego. Nie będą tym razem rywalizować ze sobą. Kszczot pobiegnie na 800 m, a Lewandowski na 1 500 m. W pchnięciu kulą jednym z kandydatów do zwycięstwa jest Konrad Bukowiecki.
U pań Ewa Swoboda nie biega tak szybko jak w ubiegłym roku, ale także powinna się liczyć w walce o medale na 60 m, zwłaszcza, że jej forma z tygodnia na tydzień rośnie. Na 1 500 pobiegnie Sofia Ennaoui, a w skoku wzwyż wystąpi Kamila Lićwinko, która uwielbia skakać pod dachem. Trzy lata temu zdobyła złoto na mistrzostwach świata w Sopocie, rok temu brąz w Portland. Niedawno w Łodzi skoczyła 1,97, co jest trzecim tegorocznym wynikiem na świecie. Na mistrzostwach Polski niestety doznała kontuzji i w Belgradzie będzie startować ze świeżo zaleczonym urazem stopy.
Lićwinko tak jak wielu innych lekkoatletów i lekkoatletek otwarcie mówi, że skupia się przede wszystkim na przygotowaniach do sierpniowych mistrzostw świata na otwartym stadionie w Londynie. Niektórzy z tego powodu odpuścili sobie start w Serbii. W polskiej reprezentacji brakuje chociażby Joanny Jóźwik, która wygrała w czterech mityngach cyklu IAAF World Indoor Tour w: Dusseldorfie, Karlsruhe, Toruniu i Birmingham. Na Copernicus Cup w Toruniu pobiła przy tym rekord Polski na 800 m.
Takich przykładów z innych krajów można by podać więcej. Słabiej obsadzone będą szczególnie konkurencje biegowe, w skoku o tyczce zabraknie także rekordzisty świata Renaud Lavillenie.
Mistrzostwa Europy w Belgradzie odbywają się po raz drugi, poprzednie w 1969 roku, kiedy stolica Serbii była jeszcze stolicą Jugosławii. Polacy zdobyli wtedy dziewięć medali w tym sześć złotych. Wygrali klasyfikację medalową. Powtórka jest całkiem możliwa.
Finały z udziałem Polaków
Transmisje w TVP Sport
Piątek
17.00 – skok o tyczce mężczyzn (Lisek, Wojciechowski)
19,55 – 60 m ppł kobiet (ew. Kołeczek)
20.10 – 60 m ppł mężczyzn (ew. Czykier)
Sobota
16.30 – skok wzwyż kobiet (ew. Lićwinko)
17.50 – trójskok kobiet (Jagaciak-Michalska)
19.20 – pchnięcie kulą mężczyzn (ew. Bukowiecki, Kownatke, Haratyk)
19.45 – 1500 m kobiet (ew. Broniatowska, Ennaoui)
19.32 – skok w dal mężczyzn (ew.Jaszczuk)
19.58 – 400 m kobiet (ew. Baumgart, Hołub, Święty)
20.18 – 1500 m mężczyzn (ew. Lewandowski)
Niedziela
16.04 – trójskok mężczyzn (ew. Świderski)
16.50 – skok wzwyż mężczyzn (ew. Bednarek)
17.50 – 800 m mężczyzn (ew. Kszczot, Borkowski)
18.10 – 60 m kobiet (ew. Swoboda, Forkasiewicz)
19.00 – sztafeta 4x400 kobiet (ew. Polska)
19.23 – sztafeta 4x400 mężczyzn (ew. Polska)