W Lille zakończyły się w niedzielę drużynowe mistrzostwa Europy, w których reprezentacja Polski zajęła najlepsze w kronikach, drugie miejsce, za Niemcami, przed Francją.
Polskich zwycięstw na stadionie miejskim w Lille było pięć, wygrywali Sofia Ennaoui (3000 m), Marcin Lewandowski (1500 m), Paweł Fajdek (rzut młotem), Kamila Lićwinko (skok wzwyż) i kobieca sztafeta 4x400 m.
Gdyby nie (czasem dyskusyjne) dyskwalifikacje sprinterki Ewy Swobody, płotkarki Karoliny Kołeczek i Adama Kszczota na 800 m, mogło jeszcze lepiej. Paweł Fajdek po trochę nerwowym starcie (dwie nieudane próby na początek), gdy już zrobił swoje, w relacji telewizyjnej nawoływał do pokonania Niemców.
Choć to się nie udało, letni start polskiej lekkiej atletyki wydaje się obiecujący, tym bardziej że w Lille nie było kilku ważnych postaci – Anity Włodarczyk, Justyny Święty, Pawła Wojciechowskiego i Sylwestra Bednarka. W ekipie pojawiło się sporo młodych twarzy, zmiana pokoleniowa nie musi oznaczać strat.
Najważniejszym wydarzeniem sezonu są mistrzostwa świata w Londynie (4–13 sierpnia). Polskie nadzieje związane z tą imprezą pozostają niezmienne: mocne mamy niemal wszystkie rzuty, męski skok o tyczce, kobiecy skok wzwyż, kilka konkurencji biegowych.
Odbyło się już sześć z 14 mityngów Diamentowej Ligi, najbliższe są 1 lipca w Paryżu, kolejne – 7 lipca w Lozannie i 9 lipca na stadionie MŚ w Londynie. Wielki finał Ligi nastąpi 1 września w Brukseli.
W Sacramento w miniony weekend odbyły się lekkoatletyczne mistrzostwa USA – jak zawsze były to amerykańskie kwalifikacje do głównej imprezy sezonu i padały tam znakomite wyniki: m.in. Omar McLeod – 12,90 na 110 m ppł., Sam Kendricks – 6,00 m w skoku o tyczce, Tianna Bartoletta – 7,05 m w skoku w dal. Wśród nowych bohaterów bieżni jest Kanadyjczyk Andre de Grasse, który przebiegł 100 m podczas mityngu w Sztokholmie w czasie 9,69 (z pomocnym wiatrem w plecy).
Ten sezon kończy wielką karierę Usaina Bolta. Mistrz już pożegnał się z kibicami na Jamajce. Pojawi się w Europie trzy razy: w najbliższą środę w mityngu „Złote Kolce" w Ostrawie, następnie 22 lipca w Monte Carlo. Potem ma w planach już tylko MŚ i trzy konkurencje: 100 m, 200 m i 4x100 m. Po Bolcie lekkoatletyka taka sama nie będzie.