Przed walką więcej niż o milionowych honorariach mówiono o sportowej randze wydarzenia, co we współczesnym boksie nie zdarza się często. Ten pojedynek był jednak wyjątkowy - walczyli niepokonani, zazwyczaj nokautujący rywali, którzy sami nigdy nie byli na deskach.
33-letni Spence Jr wniósł do ringu trzy mistrzowskie pasy (WBC, IBF, WBA), a dwa lata starszy mistrz trzech kategorii wagowych Terence Crawford - tytuł organizacji WBO. Trudno się więc dziwić, że w T-Mobile Arena w Las Vegas nie było wolnych miejsce.
Walkę obejrzało 19 900 widzów, a wśród niech wielu słynnych mistrzów pięści na czele z Mikiem Tysonem, znani aktorzy czy raperzy. Tak, jak za dawnych, dobrych czasów zawodowego boksu.
Terence Crawford - Errol Spence. Kto wygrał "Bitwę Legend"
Kiedy w drugiej rundzie Spence padł na deski, jego akcje zaczęły spadać jak podczas krachu na nowojorskiej giełdzie, ale to była dopiero zapowiedź tego, co miało się wydarzyć. Nie miał bowiem w konfrontacji z Crawfordem nic do powiedzenia.
Był bity i upokarzany, nikt nie przewidywał takiego scenariusza. A Crawford tylko przedłużał jego męki - zwalniał, dawał odpocząć i znów bił. Celnie, boleśnie. Bawił się z nim jak kot z myszą.
Podczas siódmej rundy prawy sierpowy Crawforda dwukrotnie posłał dumnego Teksańczyka na deski. W ósmej oglądaliśmy ciąg dalszy demolki, której nie wymyśliłby żaden racjonalny scenarzysta.
Czytaj więcej
Amerykanin Devin Haney wciąż jest mistrzem świata wagi lekkiej po wygranej z Ukraińcem Wasylem Łomaczenką w Las Vegas, choć był o krok od porażki.
Wreszcie, w dziewiątym starciu, po kolejnej szarży pięściarza z Nebraski, gdy nogi znów ugięły się pod Spence’em, do akcji wkroczył ringowy Harvey Dock i przerwał walkę, ratując byłego już mistrza świata od ciężkiego nokautu.
Sędziowie punktowali do tego momentu 79:70 dla Crawforda, który odniósł 40. zwycięstwo na zawodowych ringach i po raz drugi - w kolejnej, wyższej kategorii wagowej - zunifikował wszystkie pasy. Tego wcześniej nikt w męskim boksie nie dokonał.
Crawford Teraz jest milionerem, ma 6 dzieci i szczęśliwe życie rodzinne oraz miejsce w historii boksu - jako jeden z największych
Zakrwawiony Spence Jr. po walce przyznał szczerze: - Wygrał lepszy, taka prawda, a jego prawy prosty był niesamowity.
Terence Crawford - Errol Spence. Czy będzie rewanż
Pytany o rewanż (jest taka klauzula w umowie) oznajmił zaś, że pod koniec roku chętnie podjąłby takie wyzwanie, ale raczej w wyższej wadze, junior średniej (69,9 kg). Ta decyzja należy jednak do zwycięzcy. A Crawford - choć przekonuje, że wyższy limit go nie wystraszy - chyba myśli już o walce z absolutnym mistrzem tej wagi, Jermallem Charlo. Trudno mu się dziwić.
Czytaj więcej
Polski boks poniósł porażkę. Są dwa brązowe medale igrzysk europejskich, ale nie ma kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w Paryżu.
Może wybierać i stawiać warunki, bo bilans osiągnięć ma niezwykły, choć jeszcze nie tak dawno mówiono, że nie jest wystarczająco dobry, by wejść na szczyt wagi półśredniej. - Były też takie czasy, że nikt we mnie nie wierzył. Cieszę się, że mogłem udowodnić, jak bardzo się mylą - mówił reporterowi ESPN.
Teraz jest milionerem (za walkę ze Spence’em zarobił ponad 20 mln dol.), ma 6 dzieci (trzech synów i trzy córki) i szczęśliwe życie rodzinne oraz miejsce w historii boksu - jako jeden z największych. A przecież jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.