Szósty mecz i szósta porażka - nawet na swojej ulubionej nawierzchni, czyli na kortach ziemnych, Iga Świątek nie potrafi znaleźć sposobu na Jelenę Ostapenko.

- Iga jest świetną zawodniczką na kortach ziemnych, ale przecież wygrałam Roland Garros, więc mogę powiedzieć to samo o sobie - mówi Ostapenko, która w Paryżu triumfowała w 2017 roku, pokonując w finale Simonę Halep.

Gdzie zagra Iga Świątek?

Świątek przyznała, że sobotnie spotkanie z Łotyszką wyglądało inaczej niż wcześniejsze. Było bardziej wyrównane, Ostapenko popełniała więcej błędów. - Miałam swoje szanse, by wygrać. Po prostu ich nie wykorzystałam - twierdzi Polka.

Czytaj więcej

Przepełniony kalendarz, brak czasu na życie prywatne, nocne kontrole. Tenis potrzebuje reform

Przed nią teraz starty w Madrycie (22 kwietnia - 4 maja), Rzymie (6 - 18 maja) i wreszcie Roland Garros (25 maja - 8 czerwca). Polka ma wiele do stracenia, bo wszystkie te turnieje w 2024 roku wygrała. Będzie bronić 4 000 punktów.

Kiedy finał turnieju WTA w Stuttgarcie?

O pierwszy tytuł w Stuttgarcie walczy liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka. Trzykrotnie była w finale (2021, 2022, 2023), ale za każdym razem przegrywała - dwukrotnie ze Świątek.

Czytaj więcej

WTA w Stuttgarcie. Iga Świątek schodzi na ziemię

- Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się, żebym rozegrała pierwszy mecz dopiero w sobotę - opowiadała Białorusinka. Jej przeciwniczka w drugiej rundzie Anastasia Potapova wycofała się z powodu kontuzji, w ćwierćfinale Sabalenka pokonała z kolei Elise Mertens, z którą w deblu wygrała US Open (2019) i Australian Open (2021). W niedzielnym półfinale zmierzy się z Jasmine Paolini.

- Miałam tydzień na treningi na tych kortach, więc czułam się całkiem komfortowo. Poza tym grałam tu wiele razy, więc znam korty i czuję się naprawdę dobrze na tej nawierzchni - przyznała Sabalenka.

Finał w Stuttgarcie zaplanowano na poniedziałek.