Tym razem Serb podszedł do pomeczowego wywiadu, który poprowadził na korcie Jim Courier. Po zwycięstwie z Jirzim Lehecką zbojkotował rozmowę. Zdenerwował się nie na żarty, gdy dzień wcześniej Tony Jones, popularny prezenter australijskiej stacji „9 News Australia”, szydził z serbskich kibiców, a o Djokoviciu powiedział na antenie, „że jest przereklamowany”.
Dziennikarz wyraził ubolewanie z powodu swoich słów, wystosował osobiste przeprosiny. Konflikt został zażegnany. Jakby nie skończyłaby się ta historia, Serb w ćwierćfinale pokazał, że na pewno nie jest zawodnikiem przereklamowanym. W wielkim stylu awansował do 50 wielkoszlemowego półfinału.