Iga Świątek po Indian Wells. Niekwestionowana królowa WTA Tour

Efektowne zwycięstwo polskiej tenisistki w „piątym turnieju wielkoszlemowym” w Indian Wells zwróciło uwagę wielu mediów, nie tylko w amerykańskich. Chwalą Igę, bo wróciła dominatorka sprzed dwóch lat

Publikacja: 18.03.2024 11:33

Iga Świątek po Indian Wells. Niekwestionowana królowa WTA Tour

Foto: EPA/DANIEL MURPHY

Francuski dziennik sportowy L’Equipe” zaczyna opis kalifornijskiego finału od przypomnienia rankingowych efektów tego sukcesu: „Iga Świątek, zwyciężczyni niedzielnego turnieju WTA 1000 w Indian Wells, jeszcze bardziej powiększyła przewagę na szczycie rankingu WTA, w którym panuje z ponad 2500 punktami przewagi nad Białorusinką Aryną Sabalenką. W Kalifornii Polka,  niekwestionowana królowa cyklu, rozbiła całą konkurencję, tak samo jak wygrała finał z Greczynką Marią Sakkari, dziewiątą zawodniczką świata”.

Brytyjski „Guardian” wśród wielu pochwał umieszcza porównania statystyczne, które każą myśleć o Polce, jak o największych sławach dyscypliny. „ W ciągu ostatnich kilku dekad mocną miarą trwałej doskonałości jest to, czy gracz wygrał 80 procent meczów. Serena Williams, Novak Djokovic, Roger Federer i Rafael Nadal znajdują się w tym przedziale, podobnie jak Maria Szarapowa i Venus Williams do chwili mniej udanych ostatnich lat ich karier. Rekord zwycięstw i porażek Świątek po jej ostatnim zwycięstwie to 216-53, czyli dokładnie 80 procent…” – wyliczył brytyjski dziennikarz. 

Sportowe media chwalą Igę Świątek po turnieju w Indian Wells

Wiele amerykańskich gazet, nie tylko tych z zachodniego wybrzeża, takich jak „San Francisco Chronicle” i „Los Angeles Times” przypomina za agencją AP, że „Świątek poprawiła w tym roku bilans gier do stanu 20-2, co daje jej prowadzenie w WTA Tour”. Opisy samego finału są podobne we wszystkich mediach: „Powtórka finału z 2022 roku, w którym Świątek pokonała Sakkari 6:4, 6:1”, „Greczynka nie pokonała polskiej gwiazdy od 2021 roku”. 

Czytaj więcej

Iga Świątek znów jest mistrzynią na kalifornijskiej pustyni

Sportowa gałąź „New York Timesa”, czyli portal „The Athletic” zaczyna opis wydarzeń w Indian Wells także w wysokich tonach: „Iga Świątek pokonała Marię Sakkari i wygrała w niedzielę BNP Paribas Open w Indian Wells w meczu, który momentami był zacięty, ale nigdy nie budził wątpliwości co do pozycji nr 1 na świecie. Świątek zwyciężyła 6:4, 6:0, pokonując najbardziej utytułowaną grecką zawodniczkę niesamowitą skutecznością, która stała się jej znakiem rozpoznawczym. Świątek, jak to Świątek, wygrała po jednym secie czystej dominacji – „bajglu” w drugim secie, który tak często dodaje wykrzyknik do wielu jej zwycięstw. Ten mecz zapewnił jej drugi tytuł w Indian Wells, czyli w turnieju który przez wielu tenisistów uważany jest za najważniejszy poza Wielkim Szlemem”. 

Specjalistyczny portal tennis.com podobnie jak wiele innych mediów zwraca uwagę czytelników na dumne porównania z przeszłością: „…Nie chcąc zmniejszać swojej intensywności i wykorzystując serię kosztownych błędów Sakkari, Świątek szturmem zwyciężyła, przypieczętowując drugiego seta 6:0. Została trzecią kobietą, która wyprodukowała „bajgel” w finale Indian Wells, po Steffi Graf w 1994 roku i Lindsay Davenport w 2000 roku”. 

Ten sam portal, jak też inne media przypominają , że już za chwilę ciąg dalszy tenisowego marca w Ameryce z polską tenisistką w roli głównej i podpowiada, że Iga „…została dziesiątą kobietą, która w historii zdobyła więcej, niż jeden tytuł w Indian Wells. Świątek wybiera się teraz na Miami Open, gdzie po raz drugi będzie chciała zdobyć „Sunshine Double” – jako jedna z zaledwie czterech kobiet, które wygrały Indian Wells i Miami w jednym roku, Polka, która po raz pierwszy dokonała tego dwa lata temu, ma nadzieję, że uda jej się dwukrotnie powtórzyć ten wyczyn – jak Steffi Graf” – napisali dziennikarze tennis.com i trudno się z nimi nie zgodzić.

Francuski dziennik sportowy L’Equipe” zaczyna opis kalifornijskiego finału od przypomnienia rankingowych efektów tego sukcesu: „Iga Świątek, zwyciężczyni niedzielnego turnieju WTA 1000 w Indian Wells, jeszcze bardziej powiększyła przewagę na szczycie rankingu WTA, w którym panuje z ponad 2500 punktami przewagi nad Białorusinką Aryną Sabalenką. W Kalifornii Polka,  niekwestionowana królowa cyklu, rozbiła całą konkurencję, tak samo jak wygrała finał z Greczynką Marią Sakkari, dziewiątą zawodniczką świata”.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Czeska szkoła znów triumfuje. Barbora Krejcikova mistrzynią Wimbledonu
Tenis
Gem, set, Novak. 37. wielkoszlemowy finał Novaka Djokovicia
Tenis
Tak miało być. Carlos Alcaraz będzie bronił tytułu
TENIS
Osiem różnych mistrzyń w osiem lat. Będzie sensacyjny finał Wimbledonu
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Tenis
Wimbledon. To był tenisowy blockbuster! Jasmine Paolini zagra o tytuł
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą