Drugie spotkanie Igi Świątek w turnieju Qatar TotalEnergies Open otwierającego tegoroczną rywalizację w cyklu WTA 1000 z początku było podobne do pierwszego. Aleksandrowa tak jak Sorana Cirstea nie bardzo nadążała za piłkami polskiej tenisistki, także podania Igi były dla wychowanej w Pradze tenisistki trudne do odbioru, mecz był dość jednostronny i po dwóch przełamaniach serwisu Jekateriny pierwszy set zakończył się w pół godziny.
W wieczornej Dausze bywa obecnie dość parno, Aleksandrowa wydawała się nawet po tak krótkiej pracy dość zmęczona i zgrzana, ale okazało się, że energii jej jednak nie brakuje. W drugim secie wzmocniła serwis, kilka razy dobrze returnowała i do stanu 3:3 wydawała się odzyskiwać nadzieję na wyrównanie meczu.