Reklama

Australian Open. Zostali nam tylko Iga Świątek i Jan Zieliński

W drugim tygodniu Australian Open o polskie emocje zadba Iga Świątek. W poniedziałek o dziewiątej rano zagra z Maddison Inglis. W ćwierćfinale debla jest Jan Zieliński.

Publikacja: 25.01.2026 17:42

Iga Świątek

Iga Świątek

Foto: REUTERS/Tingshu Wang

Iga wciąż ma prawo marzyć, że w Melbourne napisze kolejny piękny rozdział historii polskiego tenisa, choć awans do czwartej rundy wymagał od niej wysiłku. Do pokonania Rosjanki Anny Kalinskiej potrzebowała trzech setów (6:1, 1:6, 6:1).

– Nie czułam, że gram gorzej w drugim secie. Miałam po prostu wrażenie, że to ona grała perfekcyjnie wszystkie piłki, przy których wcześniej popełniała błąd. Chciałam skupić się na sobie, bez względu na to, co działo się po drugiej stronie siatki. Nie poddawałam się, bo dynamika meczu często się zmienia – opowiadała Świątek po spotkaniu, a potem w rozmowie z Eurosportem dodała z uśmiechem: – Trudno jest wytłumaczyć kobiecy tenis.

Kim jest Maddison Inglis – kolejna rywalka Igi Świątek?

Maciej Ryszczuk twierdzi, że nie ma powodu do obaw. – Mieliśmy dosyć mocny okres przygotowawczy. Powiedziałbym, że jeden z cięższych. Myślę, że z meczu na mecz Iga się rozkręca. Zyskuje pewność siebie. Fizycznie też pokazuje, że jest w stanie wytrzymać warunki panujące w Melbourne – uspokajał przed telewizyjnymi kamerami trener przygotowania fizycznego wiceliderki światowego rankingu.

O ćwierćfinał Świątek zagra w poniedziałek z Maddison Inglis. 28-letnia reprezentantka gospodarzy musiała się przebijać przez kwalifikacje, ale dobrze wykorzystała swoją szansę. Pokonała już rodaczkę Kimberly Birrell oraz Niemkę Laurę Siegemund, a do 1/8 finału awansowała bez wychodzenia na kort, bo Japonka Naomi Osaka wycofała się z powodu kontuzji mięśnia brzucha.

Czytaj więcej

Świątek awansowała do czwartej rundy Australian Open. Polka zaskoczona w drugim secie
Reklama
Reklama

Australijka nigdy nie była w czołowej setce rankingu, obecnie zajmuje 168. miejsce. Z Igą mierzyła się tylko raz – w 2021 r. w Adelajdzie – i odebrała od Polki lekcję tenisa (porażka 1:6, 3:6).

Inglis ma już za sobą w Melbourne siedem spotkań, bo grała także w deblu i mikście. Największą niespodzianką turnieju jest na razie jednak Iva Jovic. 18-letnia Amerykanka wyeliminowała m.in. Włoszkę Jasmine Paolini i Kazaszkę Julię Putincewą, a w ćwierćfinale powalczy z liderką rankingu WTA Aryną Sabalenką. Białorusinka jedną młodą gwiazdę do domu już odesłała – 19-letnią Kanadyjkę Victorię Mboko 6:1, 7:6 (7-1).

Australian Open. Jan Zieliński w ćwierćfinale debla

Po tym, jak z Australian Open pożegnali się Magda Linette, Magdalena Fręch, Linda Klimovicova, Kamil Majchrzak i Hubert Hurkacz, pozostało nam już tylko trzymać kciuki za Igę, a także za Jana Zielińskiego.

Polak odpadł szybko w mikście (w parze z Su-Wei Hsieh z Tajwanu, z którą triumfował w Melbourne w 2024 r.), ale w deblu awansował do ćwierćfinału. Razem z Brytyjczykiem Lukiem Johnsonem pokonali Czecha Adama Pavlaska i Australijczyka Johna Patricka Smitha 6:3, 6:4. Czy Zieliński powtórzy sukces z 2023 r., kiedy był w finale (z Hugo Nysem z Monako)?

Czytaj więcej

Australian Open. Nie psujmy Idze zabawy

– To jest Wielki Szlem, każdy będzie chciał tutaj utrzeć nam nosa i z nami powalczyć, więc oczekujemy ciężkich spotkań. Jeśli jednak będziemy dalej tak grali, to na pewno mam wysokie oczekiwania co do nas – ocenił polski tenisista w rozmowie z Eurosportem.

Reklama
Reklama
Tenis
Świątek awansowała do czwartej rundy Australian Open. Polka zaskoczona w drugim secie
Tenis
Australian Open: Magda Linette przegrała z Karoliną Muchovą
Tenis
Australian Open: Iga Świątek melduje się w III rundzie
Tenis
Hubert Hurkacz żegna się z Australian Open
Tenis
Australian Open: Dwie pierwsze polskie porażki. Magda Linette gra dalej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama