Reklama

Australian Open. Nie psujmy Idze zabawy

Wystartował Australian Open – ostatni z wielkoszlemowych turniejów, którego nie wygrała jeszcze Iga Świątek. Na tenisowe salony wraca Hubert Hurkacz. Tytułów bronią Madison Keys i Jannik Sinner.

Publikacja: 18.01.2026 18:36

Iga Świątek

Iga Świątek

Foto: REUTERS/Hollie Adams

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Z kim zagrają Iga Świątek i Hubert Hurkacz w Australian Open?
  • Jakie wyzwania czekają na Igę Świątek w turnieju?
  • Kto jest nową twarzą polskiego tenisa w Melbourne?
  • Jakie rekordowe premie przewidziano dla zwycięzców Australian Open?

Wielkoszlemowa karuzela kręci się od nowa. W męskim tourze w ubiegłym sezonie panowało dwóch władców: najważniejszymi tytułami dzielili się Jannik Sinner (Australian Open, Wimbledon) i Carlos Alcaraz (Roland Garros, US Open). W kobiecym świecie była większa demokracja: wygrywały kolejno Madison Keys, Coco Gauff, Iga Świątek i Aryna Sabalenka, choć to wciąż ta ostatnia patrzy na wszystkich z góry rankingu, odpierając ataki Świątek.

Polka podbijała już Paryż (czterokrotnie – 2020, 2022, 2023, 2024) i Nowy Jork (2022), a w ubiegłym roku dołożyła do tego zwycięstwo w Londynie. Jedynym niezdobytym przez nią terenem pozostaje właśnie Melbourne.

Australian Open. Z kim zagra Iga Świątek?

Przed rokiem na jej drodze stanęła późniejsza triumfatorka – Keys – i to półfinał wciąż jest najlepszym wynikiem Igi w Australian Open. Nic dziwnego, że wszyscy zadają sobie pytanie, czy jest w stanie skompletować Wielkiego Szlema.

– Wydaje mi się, że to wy o tym bardziej myślicie. Jest początek roku, wiele osób o tym mówi, ale ja skupiam się na codziennej pracy. Dzięki takiemu podejściu odnosiłam w przeszłości sukcesy – przekonywała Iga na spotkaniu z mediami.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

United Cup. Thriller z happy endem, historyczny triumf polskiej reprezentacji tenisowej

Gdy jeden z dziennikarzy zapytał ją o turniejową drabinkę i kolejne rywalki, odpowiedziała: – Proszę, nie psuj mi zabawy. Chcę być mile zaskoczona po każdym meczu.

Wejście w turniej powinna mieć bezproblemowe. Na otwarcie zmierzy się z chińską kwalifikantką Yue Yuan, potem trzeba będzie zagrać z lepszą z pary Marie Bouzkova – Renata Zarazua, a następnie być może z Anną Kalinską. Schody zaczną się później, bo kolejne rundy to potencjalne spotkania z Naomi Osaką (1/8 finału) czy Jeleną Rybakiną (ćwierćfinał), a w półfinale może dojść do rewanżu z broniącą tytułu Keys.

Ważne, by szybko wyrzuciła z głowy finałową porażkę z Belindą Bencić podczas United Cup (6:3, 0:6, 3:6), a przede wszystkim drugi set, przegrany do zera. Taka bezsilność zdarza się Idze bardzo rzadko, chociaż podobne sceny oglądaliśmy w trakcie listopadowych WTA Finals, gdy – mimo zwycięstwa w pierwszym secie – została rozbita przez Rybakinę (6:3, 1:6, 0:6).

Niepokój jest więc uzasadniony. Pojawiły się pytania o zdrowie i dyspozycję fizyczną naszej najlepszej tenisistki.

– Pierwszy turniej w roku obciąża organizm trochę inaczej niż w trakcie sezonu. Miałam podobne doświadczenia w zeszłym roku. Po prostu dobrze się zregeneruję – tłumaczyła Iga i dodała, że przeżywanie meczów kolegów kosztuje ją dużo energii. – Dopingowanie z ławki jest dla mnie prawie tak ekscytujące jak gra. Muszę jeszcze znaleźć sposób, by to lepiej zrównoważyć.

Reklama
Reklama

Polski poniedziałek w Melbourne. O której pierwszy mecz Igi Świątek?

Kłopoty zdrowotne ma już na szczęście za sobą Hubert Hurkacz. Polak nie miał łatwego losowania. Zaczyna od meczu z Belgiem Zizou Bergsem, a już w drugiej rundzie może trafić na Tallona Griekspoora, z którym stoczył zwycięski pojedynek podczas United Cup.

Turniej w Sydney pokazał, że Polak wraca do formy po poważnej kontuzji. Pokonał także Aleksandra Zvereva, numer trzy męskiego tenisa, oraz Taylora Fritza i Stana Wawrinkę. W Melbourne nagrodą za dobrą postawę może być pojedynek z Novakiem Djokoviciem (w czwartej rundzie).

Czytaj więcej

Wzmocnienie z Czech. Linda Klimovicova - nowa tenisowa obywatelka Polski

Z wielką sceną zapoznaje się Linda Klimovicova. 21-letnia Czeszka, reprezentująca od listopada 2024 r. Polskę, jest półfinalistką juniorskiego Wimbledonu (2022), ale do dorosłego świata dopiero wchodzi. W Melbourne przebrnęła trzystopniowe kwalifikacje (nie zdołały tego dokonać Maja Chwalińska i jedna z bohaterek United Cup Katarzyna Kawa), w decydującej rundzie pokonała Belgijkę Greet Minnen. W nocy z niedzieli na poniedziałek (między 3.00 a 4.00) będzie rywalizowała już w turnieju głównym z Brytyjką Francescą Jones.

To będzie polska noc, bo do gry przystąpią też: Magda Linette (z Amerykanką Emmą Navarro, o 1.00), Magdalena Fręch (ze Słowenką Veroniką Erjavec, również o 1.00) i Kamil Majchrzak (z Brytyjczykiem Jacobem Fearnleyem, między 5.00 a 6.00).

Poniedziałkowy mecz Świątek z Chinką Yue Yuan wyznaczono w sesji wieczornej, czyli o dziewiątej rano polskiego czasu. Ostatni na korty w Melbourne wyjdzie Hurkacz, który z Belgiem Zizou Bergsem zmierzy się dopiero we wtorek.

Reklama
Reklama

Rekordowe premie w Australian Open. Ile zarobią zwycięzcy?

Jest o co walczyć, bo na uczestników czekają rekordowe premie. Pula nagród wzrosła o 16 proc. i wynosi 111,5 mln dol. australijskich, czyli 75 mln dol. amerykańskich (sam występ w pierwszej rundzie oznacza 100 tys., zwycięzcy otrzymają po 2,75 mln).

Z turniejem pożegnała się szybko Venus Williams. Amerykanka, która od organizatorów otrzymała dziką kartę, przegrała 7:6 (7-5), 3:6, 4:6 z Serbką Olgą Danilović.

Czytaj więcej

United Cup. 21 asów Huberta Hurkacza, udany rewanż Polaków

– Muszę być dla siebie wyrozumiała, bo brakuje mi rozegranych meczów – opowiadała jeszcze przed startem siedmiokrotna mistrzyni wielkoszlemowa. Na pocieszenie pozostał jej tytuł najstarszej tenisistki, która wzięła udział w rywalizacji singlistek w Australian Open (45 lat i siedem miesięcy). Z Melbourne nie wyjeżdża – zagra jeszcze w deblu, w parze z Jekateriną Aleksandrową.

– Takie rzeczy nie zdarzają się codziennie. Chciałam wykorzystać tę szansę. Gra przeciw takiej legendzie jak Venus Williams to była prawdziwa przyjemność – nie ukrywała Danilović.

Reklama
Reklama

Finał pań odbędzie się 31 stycznia, finał panów – 1 lutego.

Transmisje w Eurosporcie i na platformie HBO Max

Tenis
Piękne otwarcie tenisowej zimy. To dopiero początek sportowych emocji
Tenis
United Cup. Thriller z happy endem, historyczny triumf polskiej reprezentacji tenisowej
Tenis
United Cup. Polscy tenisiści trzeci raz z rzędu w finale, czas na pierwszy triumf
Tenis
United Cup. 21 asów Huberta Hurkacza, udany rewanż Polaków
Tenis
Słońce i optymizm. Iga Świątek nie może się doczekać gry w Australii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama