Reklama

Rafael Nadal: Mistrz pokazał klasę

Rafael Nadal i Elina Switolina zgłosili wielkoszlemową formę w Rzymie.

Aktualizacja: 20.05.2018 21:08 Publikacja: 20.05.2018 21:00

Rafael Nadal w finale z Alexandrem Zverevem miał kłopoty, ale w końcu wygrał 6:1, 1:6, 6:3

Rafael Nadal w finale z Alexandrem Zverevem miał kłopoty, ale w końcu wygrał 6:1, 1:6, 6:3

Foto: AFP

Rafaela Nadala i Alexandra Zvereva różniło przed rzymskim finałem dziesięć lat kariery, prawie 90 mln dolarów z premii turniejowych i 69 tytułów w ATP World Tour, ale w niedzielne popołudnie zagrali na równych prawach.

Po pierwszym secie zapewne mało kto przewidywał, że mecz będzie zacięty. Hiszpan, który w półfinale pokonał Novaka Djokovicia 7:6, 6:3, korzystał z faktu, że rywal nie wykorzystywał potęgi serwisu i wygrał łatwo 6:1.

Odmiana w drugim secie polegała na tym, że powróciła skuteczność podania Zvereva. Doszły znakomite skróty, ataki przy siatce i nagle trzeba było się zastanawiać, kiedy ostatnio Nadal przegrał seta do zera na kortach ziemnych (prawidłowa odpowiedź – z Rogerem Federerem w Hamburgu w 2007 roku).

Do takiej przykrości nie doszło, ale ciąg dalszy obiecywał wiele i rzeczywiście – Nadal nie tylko nie dominował, lecz z całych sił starał się wrócić do równowagi. Pogoda przerwała mecz przy stanie 1:6, 6:1, 3:1 dla Zvereva, potem zagrali gema, 3:2 i znów plandeki poszły w ruch. Gdy wrócili na dobre Hiszpan jednak pokazał klasę i wygrał 6:1, 1:6, 6:3.

Był czas, żeby się zastanowić, czy Nadal odzyska pierwsze miejsce w rankingu ATP, czy wygra 32. turniej z cyklu Masters 1000, czy zostanie po raz ósmy zwycięzcą w Rzymie, czy może poczuje jak mocno bije młodość w osobie Saschy z Hamburga.

Reklama
Reklama

Zverev śmiało zmierzał do wygrania trzeciego turnieju z rzędu, po Monachium i Madrycie. Ledwie minął rok, a najjaśniejsza gwiazda Next Gen ATP – pokolenia zdolnych młodzieżowców – przeskoczyła na trzecie miejsce na świecie. Można mieć pewność, że w Paryżu nastąpi interesujący ciąg dalszy i finał – powtórka z Rzymu – byłby najlepszym z możliwych podsumowaniem sezonu na kortach ziemnych.

Finał kobiecy na Foro Italico trwał ledwie godzinę z kilkoma minutami. Broniąca tytułu Elina Switolina pokonała 6:0, 6:4 Simonę Halep, przegraną finalistkę sprzed roku.

Rozsądek podpowiadał, że Rumunka mogła być znużona po wyniszczającym, sobotnim trzysetowym półfinale z Marią Szarapową (4:6, 6:1, 6:4), ale był to jednak dziwny widok: liderka rankingu światowego przegrywa seta do zera w 19 minut.

Trener Halep Darren Cahill powiedział tenisistce parę surowych słów, trochę pomogły, lecz powtórki z ćwierćfinału Roland Garros 2017 (wtedy Simona przegrywała 3:6, 1:5 i efektownie odwróciła mecz) nie obejrzano.

Srebrzysty puchar poszedł znów w ręce regularnej Ukrainki, która jeśli już gra w finale, to przegrywa bardzo rzadko – w Rzymie poprawiła tę statystykę do stanu: 14 finałów – 12 zwycięstw.

Kto odważny, może teraz prognozować wyniki kobiece w zaczynającym się w najbliższą niedzielę turnieju wielkoszlemowym w Paryżu. Największe imprezy sezonu na kortach ziemnych nie dały podpowiedzi: w Stuttgarcie wygrała Karolina Pliskova (finał z CoCo Vandeweghe), w Madrycie Petra Kvitova (z Kiki Bertens), w Rzymie – znów zmiana.

Reklama
Reklama

Bieżący tydzień oznacza kwalifikacje na kortach Rolanda Garrosa. Panowie (wśród nich Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak) zaczynają od poniedziałku, panie (Magdalena Fręch) od wtorku.

Dla tych, którzy uważają, że należy się sprawdzić tuż przed Wielkim Szlemem – ATP Tour ma jeszcze w programie turnieje w Genewie (zagrają tam Stan Wawrinka i Fabio Fognini) oraz Lyonie (nr 1 to Dominic Thiem).

WTA Tour daje szansę rywalizacji w Norymberdze (z udziałem Sloane Stephens) i Strasburgu (m.in. Dominika Cibulkova). Zdecydowana większość sław jednak czeka na Paryż.

Nieduży polski kontyngent wielkoszlemowy też walczy. Magda Linette przegrała jednak w niedzielę w Strasburgu mecz I rundy z Mihaelą Buzarnescu 6:3, 6:7 (1-7), 3:6. Marcin Matkowski z nowym partnerem deblowym Benem McLachlanem pojechali do Lyonu. Łukasz Kubot z Marcelo Melo oraz Alicja Rosolska z Abigail Spears mają tydzień treningowy.

Na starty Agnieszki Radwańskiej, która kilka dni temu ogłosiła, że w Roland Garros nie wystartuje, poczekamy co najmniej do 17 czerwca, czyli do turnieju na kortach trawiastych na Majorce.

Tenis
Iga Świątek nie wygra Australian Open, Jelena Rybakina za silna
Tenis
Australian Open: Iga Świątek gra dalej. Pewny awans Polki do ćwierćfinału
Tenis
Australian Open. Zostali nam tylko Iga Świątek i Jan Zieliński
Tenis
Świątek awansowała do czwartej rundy Australian Open. Polka zaskoczona w drugim secie
Tenis
Australian Open: Magda Linette przegrała z Karoliną Muchovą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama