Reklama

W piątek ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich. Do Włoch przyjechały nawet gwiazdy NHL

Zaczynają się zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Przez kilkanaście dni będą sportowe emocje, a potem świat wróci do szarej rzeczywistości.

Publikacja: 05.02.2026 19:39

W Mediolanie i Cortinie trenują już m.in. łyżwiarze figurowi. Na zdjęciu francuska para Jewgienia Ło

W Mediolanie i Cortinie trenują już m.in. łyżwiarze figurowi. Na zdjęciu francuska para Jewgienia Łopariowa i Geoffrey Brissaud

Foto: REUTERS/Piroschka Van De Wouw

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób aktualne wydarzenia geopolityczne wpływają na zimowe igrzyska olimpijskie?
  • Dlaczego reprezentacja Rosji ma ograniczone możliwości udziału w igrzyskach?
  • Jakie zmiany organizacyjne wprowadzono podczas przygotowań do igrzysk w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo?
  • Jakie są oczekiwania wobec polskiej reprezentacji?

Kiedy w 2022 r. gasł olimpijski znicz w Pekinie, świat za chwilę miał się zmienić. Rosyjskie wojska stały już pod granicą z Ukrainą i, jak się okazało, kilkadziesiąt godzin później miały ją przekroczyć. Cztery lata później wojna dalej trwa, a chociaż czołgi już nie stoją pod Kijowem, to drony i rakiety wciąż latają nad miastem. Nie zanosi się na to, by w trakcie igrzysk, zgodnie z antyczną grecką tradycją, na Ukrainie miało być choćby zawieszenie broni.

Podobnie jest w Strefie Gazy, gdzie armia izraelska wkroczyła w odwecie za atak terrorystyczny Hamasu. Tam walki wprawdzie ustały, ale katastrofa humanitarna trwa, a media donoszą o dziesiątkach tysięcy dzieci koczujących w namiotach.

Zimowe igrzyska olimpijskie. Bez Rosji, ale z Izraelem

Rosyjskiej reprezentacji na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo nie będzie. Sportowcy z tego kraju mogą wystąpić, ale jako „neutralni” zawodnicy. Jeśli zdobędą złoty medal, to nie wysłuchają swojego hymnu, nie będą mogli eksponować narodowych symboli, ale nie powinni narzekać. Samo dopuszczenie do startu we Włoszech to jednak i tak duży ukłon w ich stronę.

W Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo będzie za to reprezentacja Izraela, który potęgą w zimowych sportach nie jest, ale wysyła na igrzyska bobsleistów (wystartują w czwórce i w dwójce), skeletonistę, biegacza, narciarzy alpejskich i łyżwiarkę figurową Marię Seniuk, która, żeby było ciekawiej, urodziła się w Moskwie i do 2017 r. reprezentowała Rosję. Jak tych sportowców przyjmą kibice? W piłce nożnej oficjalnie trwa dla Rosjan zakaz, choć prezydent FIFA Gianni Infantino wzywa do jego zniesienia. Piłkarze z Izraela grają natomiast, jakby nic się nie działo, choć na wielu stadionach zdarzają się protesty.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Igrzyska olimpijskie. Urodzili się w Rosji, powalczą o medale dla Polski

Olimpijskie trybuny są jednak na ogół spokojniejsze niż te futbolowe, a sportowych emocji nie powinno zabraknąć, więc będzie czym zająć uwagę przez najbliższe 16 dni.

Konkurencje alpejskie będą rozgrywane w Cortinie d’Ampezzo i okolicach, a tam oczy wszystkich kibiców będą zwrócone na Lindsey Vonn, która wróciła na stoki ze sportowej emerytury i chce zdobyć olimpijski medal. Nie powstrzymuje jej nawet kontuzja, jaką odniosła kilka dni temu podczas zjazdu w Crans-Montanie. Jeśli Vonn pojawi się na starcie, zapewne przyćmi nawet Mikaelę Shiffrin, która jest teraz bezkonkurencyjna w Pucharze Świata, ale nie ciągnie za sobą aż tak dramatycznej historii.

Czytaj więcej

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026: Harmonogram i starty Polaków

Na pewno ciekawie będzie w Mediolanie, który będzie gościć łyżwiarzy. Na turnieju hokejowym wreszcie, po raz pierwszy od czasu igrzysk w Soczi, zobaczymy gwiazdy z ligi NHL. Przyjechali m.in.: Sidney Crosby, Connor McDavid, Auston Matthews, Brady Tkachuk, Leon Draisaitl, David Pastrňák, William Nylander, Mikko Rantanen, więc meczów na wysokim poziomie nie zabraknie.

Tylko Włosi nie mają w swoim składzie zawodnika z najlepszej ligi świata i gdyby nie byli gospodarzami, to może w turnieju olimpijskim by nie grali, bo selekcja jest ostra. W igrzyskach może wystartować tylko 12 drużyn, a na świecie jest kilka zespołów nie gorszych od nich. Włosi dopiero w zeszłym roku wrócili do hokejowej elity po trzech latach przerwy i niestety, po drodze rozbili Polaków 4:1. Naszej reprezentacji w Mediolanie nie będzie, ale to żadna nowość. Ostatni raz graliśmy w Albertville, w 1992 r., a od tego czasu trwa kryzys w polskim hokeju.

Reklama
Reklama

Czy Polacy mają szanse na medale olimpijskie?

Szans na medale musimy szukać gdzie indziej. Na pewno można liczyć na łyżwiarzy szybkich, którzy w tym sezonie prezentują wyśmienitą formę. Sprinterzy Damian Żurek, Marek Kania, Kaja Ziomek-Nogal, specjalista od dłuższych dystansów Władimir Semirunnij, a także nasze drużyny mogą sporo namieszać w olimpijskiej stawce. Reprezentanci Polski liczą się też w short tracku, gdzie warto śledzić występy Natalii Maliszewskiej.

Kto poza łyżwiarzami jest w gronie kandydatów do medali? Nie wolno zapominać o snowboardzistach. Oskar Kwiatkowski trzy lata temu był mistrzem świata w slalomie gigancie równoległym w gruzińskim Bakuriani. Na tych samych zawodach brąz wywalczyła Aleksandra Król-Walas, która potem została mamą, a do sportu wróciła w wielkim stylu. W grudniu zajęła drugie miejsce w slalomie gigancie równoległym w Carezzie, a w styczniu powtórzyła ten sukces w Bansku, w Słowenii. W igrzyskach olimpijskich wystartuje w swojej koronnej konkurencji.

Czytaj więcej

Bobsleistka Klaudia Adamek dla „Rzeczpospolitej”. „Nawet siniaki mi nie przeszkadzają”

Polscy kibice na pewno będą z ciekawością śledzili konkursy skoków, choć w tym sezonie bardziej z przyzwyczajenia niż w oczekiwaniu na medale. Skocznia w Predazzo kojarzy się nad Wisłą bardzo dobrze, bo Adam Małysz zdobywał tam tytuły mistrza świata, ale jego następcy są w słabej formie. Kamil Stoch tymi konkursami będzie się żegnał z igrzyskami, bo kończy karierę, więc łza się w oku zakręci. Kacper Tomasiak dopiero wchodzi do elity, ale to on daje największe nadzieje na dobry występ.

Włosi chwalą się, że igrzyska w Cortinie i Mediolanie będą pierwszymi, które odbywają się na tak dużym obszarze. Między jedną miejscowością a drugą jest ponad 400 km jazdy samochodem (a do Livigno, gdzie rywalizują snowboardziści, trzeba odbić jeszcze sporo w bok), więc lepiej powiedzieć, że zawody będą rozgrywane w całych północnych Włoszech. Dlatego po raz pierwszy będą płonęły dwa znicze olimpijskie, a sportowcy będą mieszkali w kilku wioskach (Mediolan, Cortina d’Ampezzo, Livigno, Bormio, Predazzo i Anterselva). Ta wybudowana w Mediolanie zostanie po igrzyskach zamieniona na akademiki, a ta w Cortinie po prostu zniknie, bo składa się z 377 domków mobilnych.

Zgodnie z olimpijską tradycją organizatorzy ściągnęli wielkie gwiazdy na ceremonię otwarcia. Na mediolańskim stadionie San Siro wystąpią w piątkowy wieczór Mariah Carey, Andrea Bocelli, zagra chiński pianista Lang Lang, pojawią się też włoskie gwiazdy estrady. 

Sporty zimowe
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026: Harmonogram i starty Polaków
Sporty zimowe
Ammann, Granerud i inni. Wielcy nieobecni zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortinie
Sporty zimowe
Igrzyska olimpijskie. Urodzili się w Rosji, powalczą o medale dla Polski
Sporty zimowe
Olimpijski konflikt na linii PZN – PKOl. Minister sportu wkroczył do akcji
Bobsleje
Bobsleistka Klaudia Adamek dla „Rzeczpospolitej”. „Nawet siniaki mi nie przeszkadzają”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama