Reklama

Olimpijska kadra prawie gotowa. Do Mediolanu i Cortiny wyślemy więcej sportowców niż do Pekinu

Polska wyśle na zimowe igrzyska olimpijskie co najmniej 58 sportowców. Realnie polscy kibice mogą liczyć na kilka medali.

Publikacja: 21.01.2026 05:00

Polskie panczenistki: Martyna Baran, Karolina Bosiek i Kaja Ziomek-Nogal zdobyły niedawno złoto mist

Polskie panczenistki: Martyna Baran, Karolina Bosiek i Kaja Ziomek-Nogal zdobyły niedawno złoto mistrzostw Europy w sprincie drużynowym

Foto: AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Ilu sportowców wyśle Polska na zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie?
  • Które dyscypliny sportowe dają największe szanse medalowe polskiej reprezentacji?
  • Jak wygląda sytuacja polskich skoczków narciarskich przed igrzyskami?

Do ceremonii otwarcia zostało raptem kilkanaście dni, więc olimpijski zegar tyka coraz szybciej. Jeśli chodzi o skład reprezentacji Polski, wiadomo coraz więcej, bo kwalifikacje do igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo już się zakończyły. Wiadomo, że do Włoch wyślemy co najmniej 58 zawodników, czyli o jednego więcej niż cztery lata temu do Pekinu.

Ta liczba może się jeszcze delikatnie zmienić, bo na dniach poszczególne komitety olimpijskie muszą się określić, czy korzystają z wywalczonych kwot, czy jednak rezygnują. Trwa właśnie proces relokacji miejsc pomiędzy federacjami, który może przynieść naszej kadrze dodatkowe przepustki, a szef polskiej misji były łyżwiarz szybki Konrad Niedźwiedzki ma nadzieję, że nasza reprezentacja będzie liczyła co najmniej 60 osób.

Mediolan/Cortina d'Ampezzo 2026. Ile szans medalowych mają Polacy?

Kto jeszcze ma szansę, żeby dostać bilet do Włoch w ostatniej chwili? Choćby polska para taneczna Sofia Dowhal i Wiktor Kulesza. Polska została zaproszona do rywalizacji drużynowej, gdzie liczą się wyniki ze wszystkich konkurencji, więc bez duetu tanecznego od razu nasz zespół byłby na gorszej pozycji niż konkurenci.

Konrad Niedźwiedzki uważa jednak, że szans medalowych trzeba szukać raczej gdzie indziej, choć sport oczywiście lubi niespodzianki. Najliczniejszą ekipę (pięć zawodniczek i czterech zawodników) wysyłają panczeniści i to nie jest przypadek, bo w tym sezonie Damian Żurek, Władimir Semirunnij czy Kaja Ziomek-Nogal prezentują świetną formę. To właśnie ich Niedźwiedzki wymienia w gronie kandydatów do medali, ale może się zdarzyć, że blisko miejsca na podium będą Karolina Bosiek czy Marek Kania.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Świetna forma polskich łyżwiarzy przed igrzyskami. Czy mamy szansę na olimpijskie medale?

Pod tym względem łyżwiarze szybcy zastąpili skoczków narciarskich, którzy od czasów Adama Małysza byli naszymi pewniakami do medalu. Kiedy przestał skakać obecny prezes Polskiego Związku Narciarskiego, w jego olimpijskie buty wszedł Kamil Stoch. Medal indywidualny wywalczył też Dawid Kubacki (brąz w Pekinie 2022), a cztery lata wcześniej także nasza drużyna.

Teraz bardzo możliwe, że Kubackiego w ogóle nie będzie na igrzyskach (Piotra Żyły nikt nie bierze pod uwagę). Polska może wysłać do Włoch pięcioro skoczków (trzech panów i dwie panie), a chociaż powołań jeszcze nie ma, to bardzo łatwo wskazać dwa nazwiska, na które postawi Maciej Maciusiak.

Dla kończącego karierę Kamila Stocha to ostatnie igrzyska i nikt nie wyobraża sobie, by w nich nie wystąpił

W najlepszej formie w tym sezonie jest Kacper Tomasiak, który punktuje regularnie w Pucharze Świata, a dla kończącego karierę Stocha to ostatnie igrzyska i nikt nie wyobraża sobie, by w nich nie wystąpił. Jeśli o nominacji olimpijskiej miałaby decydować aktualna forma, to trzecim skoczkiem powinien być Maciej Kot, który osiąga w ostatnich miesiącach przyzwoite wyniki.

Polski Związek Narciarski wysyła też na igrzyska olimpijskie siedmioro reprezentantów w biegach narciarskich (cztery kobiety, trzech mężczyzn), troje alpejczyków (w tym dwie panie) i dwóch reprezentantów w kombinacji norweskiej, ale tutaj jakikolwiek medal byłby sensacją.

Reklama
Reklama

Klaudia Adamek – pierwsza taka olimpijka w historii Polski

Gdzie jeszcze można liczyć na biało-czerwony medal? Niedźwiedzki wskazuje na snowboardzistkę Aleksandrę Król-Walas, która dwa razy na mistrzostwach świata zdobywała brąz w gigancie równoległym, a cztery lata temu była ósma w Pekinie. Dobrą formę potwierdziła, zajmując w styczniu trzecie miejsce w slalomie równoległym w Bad Gastein.

Do Cortiny pojedzie również ośmioro naszych biatlonistów, są znane nawet ich nazwiska. Wśród kobiet powołania otrzymały: Natalia Sidorowicz, Joanna Jakieła, Kamila Żuk oraz Anna Mąka. W męskiej reprezentacji wystąpią: Jan Guńka, Konrad Badacz, Grzegorz Galica i Marcin Zawół, a to oznacza, że po 12 latach Polska wystawi męską sztafetę.

Czytaj więcej

Puchar Świata w Zakopanem. Smutne pożegnanie Kamila Stocha, wygrał Anże Lanisek

Sporo okazji do pokazania się będą mieli też reprezentanci Polski w short tracku, którzy wywalczyli po dwa miejsca na każdym z indywidualnych dystansów (500, 1000, 1500 metrów), a także zakwalifikowali sztafetę mieszaną. W Cortinie zobaczymy: Natalię Maliszewską, Gabrielę Topolską, Michała Niewińskiego i Felixa Pigeona. Wszyscy z naszych zawodników będą mogli wystąpić w każdej z konkurencji.

Warto zwrócić też uwagę na naszych saneczkarzy (trzy kobiety i trzech mężczyzn) oraz na reprezentantki w bobslejach Lindę Weiszewski i Klaudię Adamek. Ta druga startowała w igrzyskach olimpijskich w Tokio w 2021 r., w sztafecie 4x100 m, a teraz zamieniła lato na zimę i też radzi sobie świetnie.

Sporty zimowe
Ruszają mistrzostwa Europy w łyżwiarstwie figurowym. O co powalczą Polacy?
Sporty zimowe
Świetna forma polskich łyżwiarzy przed igrzyskami. Czy mamy szansę na olimpijskie medale?
Sporty zimowe
Najszybsi przyjechali do Tomaszowa. Polscy łyżwiarze liczą na medale mistrzostw Europy
Sporty zimowe
Szczęśliwa Maryna. Życiowy wynik Gąsienicy-Daniel w alpejskim Pucharze Świata
Biatlon
Pójść w ślady mamy. Jan Guńka nadzieją polskiego biatlonu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama