Wszystkie sekundy igrzysk

W tle emocji olimpijskich działa precyzyjna technologia, która pozwala poznawać wyniki na żywo, widzieć rywalizację obszernie i dokładnie, niekiedy dostrzegać ją zupełnie na nowo. Firma OMEGA obchodziła w Pekinie 90-lecie udziału w igrzyskach

Publikacja: 19.02.2022 12:04

Wszystkie sekundy igrzysk

Foto: Omega

To już 30. raz, gdy szwajcarska firma zegarmistrzowska działała jako oficjalny chronometrażysta wydarzeń olimpijskich. Zaczęła w 1932 roku, czyli od letnich igrzysk w Los Angeles, zimowy debiut zapisała cztery lata później w Garmisch-Partenkirchen, gdy technik z Biel/Bienne przybył do Niemiec z 27 chronografami i sprawnie pomierzył w Bawarii to, co należało pomierzyć w zawodach łyżwiarzy i narciarzy. 86 lat później do Pekinu ze Szwajcarii przywieziono 200 ton sprzętu oraz 300-osobową załogę do jego obsługi.

Historia chronometrażu olimpijskiego, to, oprócz tworzenia precyzyjnego obrazu rywalizacji w każdej konkurencji i wyliczenie każdej sekundy igrzysk, opowieść o niestannym postępie technologicznym odpowiadającym na coraz większe wymagania sportowców, trenerów, sędziów i, przede wszystkim, widzów. W dumnych kronikach olimpijskich Omegi zapisano pierwsze wykorzystanie fotokomórki (w 1948 roku w Londynie), które dało początek erze elektronicznej w pomiarach sportowych. W 1956 roku w Cortina d'Ampezzo pojawiły się pierwsze bramki startowe w konkurencjach alpejskich i automatyczny pomiar czasu przejazdu.

Kolejne lata przyniosły wyświetlenie czasu przebiegu wyścigów w obrazie telewizyjnym (1964), po czterech kolejnych latach oficjalny chronometrażysta dał dziennikarzom, sędziom i widzom system dostarczania bogatych statystyk każdej konkurencji. Dziś to oczywiste, że po każdym przejeździe alpejskim widzimy aktualną klasyfikację, w 1980 roku w Lake Placid był to przełom. W Albertville (1992) kamery OMEGI na finiszu potrafiły już odmierzać cyfrowo czas z dokładnością do tysięcznych części sekundy.

Czytaj więcej

Biatlon: Johannes Boe cały w złocie. Norweg mistrzem po raz czwarty

W Turynie (2006) technologia poszła w ruch – sportowcy nosząc przekaźniki w trakcie konkurencji, umożliwiali gromadzenie i pokazywanie danych z każdego miejsca rywalizacji na torze lodowym lub trasie narciarskiej. W Vancouver (2010) po raz pierwszy można było zobaczyć futurystyczny pistolet startowy zastępujący tradycyjny wystrzał. Nowe urządzenie nie tylko „strzelało", ale także emitowało sygnał świetlny oraz uruchomiało stosowne pomiary czasów.

Szwajcarscy fachowcy od chronometrażu wciąż odkrywali nowe pola działania. W Soczi nowością stał się np. system wykrywanie gwizdków sędziego w meczach hokejowych, co znacznie zwiększyło dokładność i zautomatyzowało wyznaczanie czasu czystej gry. W Pjongczangu OMEGA znów wyznaczyła nowe poziomy śledzenia dyscyplin zimowych, zwłaszcza dzięki czujnikom ruchu i systemom zdalnego pozycjonowania sportowców. Dotychczasowe urządzenia także zostały unowocześnione, by rejestrować na mecie 10000 cyfrowych klatek na sekundę, ustalać superdokładnie chwilę przecięcia linii mety przez czubek łyżwy lub narty, albo moment rozpoczęcie pomiaru przejazdu w konkurencjach narciarstwa alpejskiego.

Dokładność pomiaru czasu, czyli najbardziej znana cecha systemów pomiarowych w sporcie urosła obecnie do milionowych części sekundy, umożliwia to OMEGA Quantum Timer. Reguły rozgrywania zawodów olimpijskich na razie tyle nie wymagają, w większości z nich wystarczy 0,01s, ale jeśli kiedyś będzie potrzeba większej dokładności, to wszystko jest gotowe. Gotowa też jest technologia cyfrowej prezentacji wszelkich pomiarów: zintegrowane z urządzeniami pomiarowymi tablice świetlne, które też przeszły długą drogę modyfikacji do postaci znanej i odbieranej dziś jako oczywisty składnik ubarwiający każde igrzyska.

Czytaj więcej

Biatlon: Złoto za ryzyko. Igrzyska Polek do zapomnienia

Po igrzyskach w Pekinie pozostanie kilka nowości, które za parę lat zapewne staną się standardem działań chronometrażu olimpijskiego. Dodając do czujników ruchu i systemów pozycjonowania sześć precyzyjnych kamer OMEGA stworzyła na lodowisku system gromadzenia i prezentacji (na żywo) danych o występach solistek i solistów w łyżwiarstwie figurowym. Kto oglądał uważnie, ten widział, że można teraz poznać wysokość i długość każdego skoku, liczbę obrotów oraz czas wykonywania ewolucji. To nowa, interesująca perspektywa oglądania tej konkurencji.

Podczas zawodów narciarskich w lodowej rynnie (halfpipe) i na skoczniach do figur akrobatycznych (big air) także skorzystano z technologii czujników ruchu i systemów pozycjonowania. Każdy uczestnik rywalizacji dostał mocowane na kostce maleńkie pudełko, umożliwiające mierzenie obrotów i skoków oraz dostarczanie stostownych informacji w czasie rzeczywistym widzom na stadionie i przed telewizorami.

W łyżwiarstwie szybkim pojawił się nowy system wykrywania falstartów. Dotychczas polegano na oku sędziego, teraz na torze postawiono połączone z kamerami urządzenia do detekcji ruchu, więc skuteczność oceny kluczowego momentu każdego wyścigu znacząco wzrosła. W hokeju na lodzie, oficjalny chronometrażysta dodał w Pekinie nowy efektowny zegar w postaci wyświetlacza LED, zintegrowanego z bandą wokół lodowiska.

Wyzwaniem dla zegarmistrzów ze Szwajcarii było także wprowadzenie do programu igrzysk zimowych nowej konkurencji, tylko dla pań, czyli monobobów. Firma od lat wspiera rozwój bobslejów, więc była obecna także dekadę temu w St. Moritz, gdy na torze Olympia po raz pierwszy pokazano światu tę nowość, a potem gdy wprowadzono ją do programu Igrzysk Olimpijskich Młodzieży oraz podczas cyklicznych zawodów OMEGA Youth Monobob i Skeleton Series.

Czytaj więcej

W Pekinie zobaczyliśmy, że ta zabawa ma przyszłość, że jest równie ciekawa jak tradycyjne czwórki lub dwójki bobslejowe. W czasie igrzysk wyznaczono zatem standardy pomiarowe i demonstracyjne tej nowości. Na pokładach bolidów znalazły się czujniki rejestrujące przeciążenia, przyspieszenie, kąty wychylenia boba i trajektorię toru jazdy. Anteny wokół torów dawały wszystkim zainteresowanym pojęcie o prędkościach, chwilowych i maksymalnych.

Tradycją i przywilejem oficjalnego chronometrażysty igrzysk jest możliwość upamiętnienia każdej imprezy w sposób konwencjonalny – poprzez wydanie nowego, dedykowanego zegarka. W tym roku był to model Seamaster Aqua Terra Beijing 2022, którego ceramiczna biała tarcza wygląda jak oszroniona, a na deklu widać stemplowane w metalu logo igrzysk w Pekinie. Już za dwa lata kolejna okazja – igrzyska letnie w Paryżu. Ciąg dalszy też z pewnością nastąpi – OMEGA przedłużyła już parę lat temu globalną umowę z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim do 2032 roku. Stulecie współpracy nastąpi zatem tam, gdzie się to wszystko zaczęło – w Los Angeles.

Sporty zimowe
Natalia Sidorowicz w życiowej formie przed igrzyskami. Zaskoczyła samą siebie
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Sporty zimowe
Historyczny sukces polskiego łyżwiarstwa. Sześć medali w jeden weekend
Sporty zimowe
Jak Władimir został Władkiem. Semirunnij polskim medalistą w łyżwiarstwie szybkim
Sporty zimowe
Łyżwiarstwo szybkie zastąpi nam skoki narciarskie?
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Sporty zimowe
Puchar Świata w Krynicy przeszedł do historii
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?