Reklama

Mam grzechy na sumieniu

O walce z Giacobbe Fragomenim, lękach przed wyjściem do ringu i przyszłości o jakiej marzy - mówi Krzysztof "Diablo" Włodarczyk

Aktualizacja: 15.05.2009 08:34 Publikacja: 15.05.2009 04:50

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

[b]RZ: Dobrze pan śpi przed walką?[/b]

[b]Krzysztof Włodarczyk:[/b] Skłamałbym mówiąc, że o Fragomenim nie myślę. Śpię w miarę spokojnie, ale coraz częściej walczę z nim w snach.

[b]To groźny rywal?[/b]

Na pewno doświadczony. Silny fizycznie, szybki, szczególnie w pierwszych rundach. Nie wygląda, że ma już 40 lat. Potrafi jedną ręką uderzyć kilka razy, ale co ważne w ringu jest uczciwy. Nie fauluje. Tak jak ja.

[b]Trochę się pan go boi?[/b]

Reklama
Reklama

Jak ktoś mówi, że się nie boi, to sobie myślę, że ten facet nie ma po kolei w głowie. W ringu nie ma żartów, chwila nieuwagi i może być naprawdę źle. Statystyki nie kłamią, wielu pięściarzy straciło w walce życie. A więc nie zgrywam twardziela i przyznaję, że czasami się boję, ale ten strach o którym teraz mówię, nie wiążę mi rąk.

[b]W rewanżowej walce ze Stevem Cunninghamem w Katowicach wyglądał pan jednak, jakby ktoś jednak je panu związał...[/b]

Sam nie wiem co się wtedy stało. Nie pamiętam pierwszych sześciu rund, kiedy próbuję je odtworzyć wszystko jest we mgle. Nokautowałem sparingpartnerów i myślałem, że w walce też tak będzie. Ale emocje widać były za duże, głowa nie sprostała zadaniu.

[b]A teraz sprosta?[/b]

Mam nadzieję, że tak. Dużo nad tym pracowaliśmy z trenerem Fiodorem Łapinem, pomaga mi psycholog, ja też chyba już dojrzałem do takich wyzwań.

[b]Był pan już mistrzem świata, później stracił pan tytuł. Jak to jest być mistrzem i byłym mistrzem?[/b]

Reklama
Reklama

Długo do mnie docierało, że jestem mistrzem świata. Koledzy mi jednak mówili, że dziwnie się zachowywałem. Nie byłem tym samym człowiekiem co wcześniej. To oni mi tak naprawdę uświadomili zmianę.

[b]A jak było, gdy stracił pan tytuł?[/b]

Źle, bardzo bolało. Naprawdę trudno żyć ze świadomością, że jesteś już tylko byłym mistrzem. Dlatego tak bardzo chcę ten tytuł odzyskać.

[b]Łatwo nie będzie. Fragomeni walczy u siebie, sędziowie mogą być po jego stronie...[/b]

Nie myślę o tym. Wierzę, że wygram przed czasem i będę mistrzem. Decydująca będzie druga faza pojedynku. Myślę, że Fragomeni nie wytrzyma mojego tempa.

[b]Żona będzie przy ringu? [/b]

Reklama
Reklama

Tak, ale ja będę skoncentrowany tylko na Fragomenim. Wiem jak walczy, znam jego słabsze i dobre strony i postaram się to wykorzystać.

[b]Trener Fiodor Łapin mówi: Daj szanse swoim rękom. Co to oznacza? [/b]

Żeby pozwolić im walczyć tak jak potrafią. Nie szukać za wszelką cenę nokautu, bo to nic nie da. W walce o taką stawkę decydującą rolę odegra głowę. Na początku, i on i ja będziemy spięci, o tym jestem przekonany. Wygra ten, który pierwszy się rozluźni.

[b]Jaki jest trener Łapin, potrafi do pana dotrzeć, kiedy jest źle i sytuacja wymyka się spod kontroli?[/b]

Jest zasadniczy i trzyma się swoich zasad. Bywało tak, że miałem go dość i sądziłem, że dłużej już z nim nie wytrzymam. Ale wiem, że to dzięki niemu jestem w tym miejscu i znów walczę o mistrzostwo świata. Nie zapominam jednak o pierwszym trenerze, Zbigniewie Raubie któremu tak wiele zawdzięczam. To on pozwolił mi uwierzyć, że mogę tyle zdziałać.

Reklama
Reklama

[b]Jakim chłopcem był pan w dzieciństwie. Łobuziakiem, który rozbija kolegom nosy?[/b]

Nic z tych rzeczy, nie biłem kolegów, to raczej mnie uprzykrzano życie. Ale nie ukrywam, że tym, którzy mnie gnębili później oddałem.

[b]Nokaut poza ringiem?[/b]

Tylko ich przestraszyłem, szczególnie jednego. Na innego tylko groźnie spojrzałem, trzeci uciekł.

[b]Tylko tyle? Dzieciństwo jednego z najlepszych na świecie zawodowych pięściarzy wagi junior ciężkiej nie kryje więcej tajemnic?[/b]

Reklama
Reklama

Nie wiem, czy jest sens do tego wracać, ale przyznaję, że mam kilka grzechów na sumieniu. W podstawówce kradłem ojcu pieniądze. Gdyby ich nie chował prawdopodobnie nie kusiłoby mnie to tak bardzo, ale jak wiadomo owoc zakazany... więc je podbierałem. 100 - 200 dolarów dziennie.

[b]I co pan z nimi robił?[/b]

Braliśmy z kolegami taksówkę, jechaliśmy z Piaseczna do Warszawy na Plac Konstytucji do Burger Kinga i balowaliśmy.

[b]Ile miał pan wtedy lat? [/b]

10 - 11, dokładnie już nie pamiętam. Ale lanie, które mi sprawił ojciec, gdy już się zorientował, będę pamiętał do końca życia.

Reklama
Reklama

[b]Tomasz Adamek, mistrz świata organizacji IBF w pana kategorii (junior ciężka) często podkreśla swoją religijność. Pan też przed walką chodzi do kościoła się pomodlić?[/b]

Nie, nie chodzę. Jestem wierzący, ale nie praktykujący. Niczego nie robię na pokaz, mam Boga w sercu.

[b]Z Fragomenim będzie pan walczył rzymskim Gran Teatro. Ma to jakieś znaczenie? [/b]

Żadnego, kiedyś już walczyłem w teatrze, w Chicago, ale o ile wiem, tu będzie inaczej. Nie ma znaczenia, gdzie odbędzie się ten pojedynek. Muszę wygrać, bo taka okazja może się nie powtórzyć.

[b]RZ: Dobrze pan śpi przed walką?[/b]

[b]Krzysztof Włodarczyk:[/b] Skłamałbym mówiąc, że o Fragomenim nie myślę. Śpię w miarę spokojnie, ale coraz częściej walczę z nim w snach.

Pozostało jeszcze 96% artykułu
Reklama
Sport
Zmarł Hulk Hogan, ikona i popularyzator wrestlingu
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Sport
Nie żyje Felix Baumgartner, legenda sportów ekstremalnych
Sport
Nie chce pałacu. Kirsty Coventry - pierwsza kobieta przejmuje władzę w MKOl
Sport
Transmisje French Open w TV Smart przez miesiąc za darmo
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Sport
Witold Bańka wciąż na czele WADA. Zrezygnował z Pałacu Prezydenckiego
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama