Przełamanie dominacji Mercedesa i porażka mistrzów świata ucieszyły tych, którym nie wystarcza walka między kierowcami jednej ekipy. Lewis Hamilton i Nico Rosberg zostali w malezyjskim upale pogodzeni przez Vettela i odradzające się Ferrari, ale bohater z Sepang nie spodziewa się triumfu także w Chinach.
– W Malezji świetnie nam poszło, musimy jednak być realistami – mówi Vettel, wicelider punktacji, i zwraca uwagę na to, że jego ekipa jest wciąż w najlepszym razie drugą siłą w stawce. – Naszym celem jest umocnienie się na pozycji tuż za Mercedesem i zmniejszanie strat. Dowiedziałem się, że po zwycięstwie Ferrari na bramie fabryki wywieszana jest flaga Scuderii. Długo jej nie było. Postaramy się, by wkrótce znów zawisła, ale będzie o to ciężko – mówił Vettel.