Wojna na Bliskim Wschodzie sprawiła, że lista uczestników mistrzostw świata wciąż nie jest zamknięta. Wątpliwości dotyczą Iranu, który najpierw groził bojkotem turnieju, a ostatnio domagał się przeniesienia swoich meczów do Meksyku.

Tak się złożyło, że Irańczycy wszystkie trzy spotkania w grupie muszą rozegrać w Stanach Zjednoczonych: z Nową Zelandią i z Belgią w Kalifornii, a z Egiptem w Seattle.

Kto mógłby zastąpić Iran na mundialu?

Sytuacja jest patowa. Światowa federacja piłkarska (FIFA) nie zgodziła się na zmiany w lokalizacji, zaznaczając, że nie ma już na to czasu. Krążą więc informacje, że przygotowuje się na warianty awaryjne na wypadek rezygnacji Iranu z przyjazdu do USA.

Czytaj więcej

Wojna USA i Izraela z Iranem komplikuje organizację mundialu w USA

Najbardziej logiczne byłoby, żeby wówczas zastąpiła go inna drużyna ze strefy azjatyckiej, np. Zjednoczone Emiraty Arabskie, które przegrały z Irakiem w ostatniej rundzie eliminacji.

Według „The Athletic” możliwe jest jednak, że w przypadku wycofania się Irańczyków zostanie zorganizowany dodatkowy baraż z udziałem czterech zespołów: dwóch z Azji i dwóch z Europy.

Czytaj więcej

Iranowi nie po drodze ze współczesnym sportem. Czy zagra w Meczu Dumy w USA?

Kalendarz jest już jednak napięty do granic możliwości, więc taki baraż mógłby się odbyć dopiero po sezonie klubowym, na przełomie maja i czerwca, czyli tak naprawdę tuż przed startem mundialu (rusza 11 czerwca).

Pytanie brzmi, kto miałby zagrać o zwolnione miejsce i na jakiej podstawie, bo przecież w Europie były aż cztery finały baraży. Wśród przegranych znalazły się Włochy, Polska, Dania i Kosowo. Jakie przyjąć kryterium wyboru: ranking FIFA, historyczne osiągnięcia, siłę marketingową danego rynku, dzięki której uda się wycisnąć jak najwięcej pieniędzy? Zawsze ktoś będzie czuł się poszkodowany i pojawią się protesty.

Mundial 2026. Czy dojdzie do meczu Iran – USA?

„Gdyby drużyna, która zakwalifikowała się dzięki wynikom sportowym, nie zagrała w turnieju z powodu napięć politycznych, byłby to poważny cios dla wiarygodności FIFA – i osobiście dla jej lidera. Ten impas stanowi jak dotąd największe wyzwanie geopolityczne dla Gianniego Infantino, który usilnie zabiegał o bliskie relacje z amerykańskimi władzami” – pisze „Politico” i dodaje, że „szef FIFA jest prawdopodobnie jedyną osobą na świecie, która uważa, że jest w stanie pogodzić sprzeczne interesy Teheranu i Waszyngtonu”.

Czytaj więcej

Iran chce się wycofać z Mundialu. Szef FIFA: Trump zapewnił, że są mile widziani

Żeby było ciekawiej – zakładając, że Infantino wykaże się dyplomatycznymi zdolnościami i Iran przyleci na mundial – to już na początku fazy pucharowej może dojść do spotkania tej reprezentacji z Amerykanami. Stanie się tak, jeśli obie drużyny zajmą w swoich grupach drugie miejsce. W dzisiejszych okolicznościach trudno o mecz wzbudzający silniejsze emocje.