Kilka tygodni temu niewielu spoza koszykarskiego świata znało nazwiska reprezentantów kraju. Dziś status Mateusza Ponitki, Michała Sokołowskiego czy Aleksandra Balcerowskiego jest zupełnie inny. To może pomóc całej dyscyplinie, która od lat jest w cieniu piłki nożnej, siatkówki, a nawet piłki ręcznej i boryka się z wieloma problemami.
Popularyzacja dyscypliny, przyciągnięcie sponsorów oraz zachęcenie młodzieży do treningów powinny być na szczycie listy zadań. Minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk, witając czwartą drużynę EuroBasketu, przypominał, że moda na siatkówkę czy piłkę ręczną zaczęła się właśnie od sukcesu, którego nikt nie oczekiwał.