Maradona kibicował Argentyńczykom na stadionie w Sankt Petersburgu. Podczas meczu poczuł się źle i wezwano do niego lekarza.

Były piłkarz został przebadany na stadionie, wkrótce potem media podały, że potrzebna była natychmiastowa hospitalizacja.

 

Dziś jednak sam Diego Maradona sprostował podawane przez media informacje.

Czytaj także: Maradona, historia choroby

"Chcę uspokoić wszystkich, że wszystko ze mną w porządku, nie jestem i nie byłem w szpitalu. Podczas meczu z Nigerią bolała mnie szyja, okazało się, że skoczyło mi ciśnienie. Lekarz nakazał mi powrót do hotelu, ale nie mogłem opuścić boiska - przecież graliśmy o wszystko. Jak mogłem wyjść? Przesyłam wszystkim ucałowania, dzięki za wsparcie" - napisał Maradona na Facebooku.