To będzie spotkanie dobrych znajomych z boisk Premier League. Wiedzą o sobie wszystko, znają słabe i mocne strony.
Czytaj więcej:
Mistrz świata odpada z mundialu: Niemcy nie zawsze wygrywają
Połowa reprezentacji Belgii występuje w angielskich klubach. Romelu Lukaku i Marouane Fellaini są w Manchesterze United kolegami Jessego Lingarda, Ashleya Younga i Marcusa Rashforda. Thibaut Courtois i Eden Hazard na co dzień trenują w Chelsea z Garym Cahillem, a Kevin De Bruyne i Vincent Kompany grają w Manchesterze City z Johnem Stonesem, Kyle'em Walkerem i Raheemem Sterlingiem. Toby Alderweireld, Jan Vertonghen i Mousa Dembele dzielą w Tottenhamie szatnię z Harrym Kane'em i Dele Allim.
Ilu z nich będzie miało okazję wymienić się w czwartek koszulkami? Nie wiadomo. Zarówno Gareth Southgate, jak i Roberto Martinez zapowiadają, że pozwolą odpocząć swoim gwiazdom przed fazą pucharową. Nikogo nie powinno zdziwić, jeśli na ławce rezerwowych usiądą najlepsi strzelcy obu zespołów: Kane (pięć goli na mundialu) i Lukaku (cztery).
– Wszyscy moi piłkarze nadają się do podstawowego składu. Każdy zasługuje na grę. Nie możemy ryzykować, że ktoś dozna kontuzji albo złapie kartkę – tłumaczy selekcjoner Belgów.
Podobnych argumentów używa trener Anglików. Niektórzy zastanawiają się jednak, czy za oficjalną wersją nie stoją chłodne kalkulacje, czy nie lepiej byłoby awansować z drugiego miejsca. Skąd taki pomysł? Zwycięzca grupy G w ćwierćfinale trafi na najlepszą drużynę z grupy E, czyli prawdopodobnie Brazylię (rozstrzygnięcia poznaliśmy po zamknięciu tego wydania gazety).
Liderem w grupie G jest obecnie Anglia. Po dwóch meczach ma identyczny bilans bramkowy co Belgia, ale o jej prowadzeniu decyduje ranking fair play. Może dojść do sytuacji, że do ustalenia kolejności w tabeli potrzebne będzie losowanie – w przypadku gdy oba zespoły zagrają na remis, a Anglicy dostaną jedną żółtą kartkę więcej.
– Bawią mnie te wszystkie rozważania, z kim lepiej byłoby się zmierzyć. Nie sądzę, by moi młodzi piłkarze musieli się kogokolwiek obawiać. Ale na razie myślę tylko o zwycięstwie nad Belgią – przekonuje Southgate.
Trzeba wierzyć, że w Kaliningradzie będą większe emocje niż we wtorek na moskiewskich Łużnikach, gdzie Duńczycy i Francuzi nie próbowali ukrywać, że zadowala ich bezbramkowy remis.
Usatysfakcjonowani byli wszyscy, prócz kibiców, którzy dali wyraz swojemu rozczarowaniu, żegnając aktorów tego marnego widowiska gwizdami.
CZWARTEK NA MUNDIALU
Grupa G
Anglia – Belgia (20.00, TVP 1, TVP Sport, Canal+ 4K)
Panama – Tunezja (20.00, TVP 2, TVP Sport, TVP 4K)