Wieczór spełnionych marzeń

Piękniej być nie mogło. Tomasz Gollob wygrał wszystkie wyścigi Grand Prix w Toruniu, na podium byli tylko reprezentanci Polski

Publikacja: 20.06.2010 00:58

Wieczór spełnionych marzeń

Foto: Fotorzepa, Bosiacki Roman Bos Roman Bosiacki

Na toruńskiej Motoarenie spełniały się w sobotę wieczorem niemal wszystkie marzenia polskich kibiców: Gollob pierwszy Rune Holta drugi, Jarosław Hampel trzeci. Od pierwszego do ostatniego wyścigu żużlowcy z godłem biało-czerwonym rządzili zawodami.

Nie trzeba pisać, że wyczyny Tomasza Golloba i spółki stadion przyjmował z zachwytem. Ponad 16 tysięcy widzów, głowa przy głowie, stało, biło brawo, krzyczało, trąbiło – wszyscy mieli wrażenie, że uczestniczą w wyjątkowym spektaklu i, jak rzadko, to stwierdzenie było prawdziwe.

Oczywistym bohaterem publiczności był Gollob. Nie chodzi tylko o to, że zdobył maksymalną liczbę punktów, ale także jak zwyciężał, jak przegrane starty zamieniał w rewelacyjne wyprzedzanie, jak niosła go po torze pewność sukcesu, jak dojeżdżał do mety na jednym kole.

Wygrał już niejeden raz podobne zawody, ale z tego sukcesu cieszył się wyjątkowo. Rundę honorową odbył stojąc na masce białej limuzyny, ściskał wielki złoty puchar wypełniony kwiatami, na wierzch rzucił biało-czerwony szalik. Gdy przyszedł na konferencję prasową, jeszcze go nosiło. Przed pierwszym pytaniem wstał i pognał znów raz na stadion, by jeszcze raz cieszyć się z widzami. Gdy wrócił, mówił najwięcej o radości i pięknie żużla, o tym, że w Toruniu można to piękno naprawdę pokazać, że ten tor sprzyja jeźdźcom takim jak on, pełnym fantazji, czasem brawurowym, ale zawsze fascynującym publiczność. Drugi na mecie finału był Rune Holta, przyszywany Polak z Norwegii, ale w sobotnią noc takie szczegóły zeszły na plan dalszy. Rune jeździł świetnie już w rundzie zasadniczej, był po niej trzeci za Gollobem i Crumpem, tuż przed Hampelem. Wygrał swój półfinał i w finale twardo trzymał się pleców polskiego lidera. Jeśli w Toruniu ktoś z Polaków mógł trochę narzekać, to Jarosław Hampel, który przestał być liderem mistrzostw świata, ale zaraz mu przypomniano, że 3 punkty straty do Golloba to prawie nic.

Z miejsca w półfinale (i 8. w zawodach) cieszył się toruński żużlowei Adrian Miedziński, z ładnego zwycięstwa na pożegnanie ze startami w cyklu Grand Prix Piotr Protasiewicz – jedyny z polskiej piątki, który nie awansował do najlepszej ósemki. Za kontuzjowanego Australijczyka Chrisa Holdera pojechał w zastępstwie jeszcze szósty Polak – Artur Mroczka, ale dla niego jedyny start w 20 wyścigu zakończył się na drugim łuku. Motocykl okazał się silniejszy, rezerwowy upadł i jeszcze wykoleił dwóch rywali. Upadków było wcześniej kilka, najgroźniejszy miał Holder, wydawało się, że złamał rękę, ale lekarze ustalili, że skończyło się na zwichnięciu.

Po Grand Prix Polski Gollob jest liderem mistrzostw świata, Hampel jest drugi, Holta piąty. Do końca cyklu jeszcze daleko, Crump wyraźnie poprawia formę, ale jest na tyle daleko, by nadzieja na polskie złoto nie zgasła po kolejnych zawodach – za dwa tygodnier podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii w Cardiff.

[i]Krzysztof Rawa z Torunia[/i]

[ramka] Grand Prix Polski w Toruniu:

1. T. Gollob 24 pkt.;

2. R. Holta 19;

3. J. Hampel (wszyscy Polska) 15;

4. J. Crump (Australia) 15;

5. H. Andersen 9;

6. N. Pedersen (obaj Dania) 8;

7. T. Woffinden (W. Brytania) 7;

8. A. Miedziński 6;...

13. P. Protasiewicz (obaj Polska) 5.[/ramka]

[ramka] Po 5 z 11 turniejów GP:

1. Gollob 78;

2. Hampel 75;

3. K. Bjerre (Dania) 59;

4. Crump 58;

5. Holta 48;

6. A. Jonsson (Szwecja) 46;

7. Andersen 46;

8. Pedersen 44.[/ramka]

Na toruńskiej Motoarenie spełniały się w sobotę wieczorem niemal wszystkie marzenia polskich kibiców: Gollob pierwszy Rune Holta drugi, Jarosław Hampel trzeci. Od pierwszego do ostatniego wyścigu żużlowcy z godłem biało-czerwonym rządzili zawodami.

Nie trzeba pisać, że wyczyny Tomasza Golloba i spółki stadion przyjmował z zachwytem. Ponad 16 tysięcy widzów, głowa przy głowie, stało, biło brawo, krzyczało, trąbiło – wszyscy mieli wrażenie, że uczestniczą w wyjątkowym spektaklu i, jak rzadko, to stwierdzenie było prawdziwe.

Pozostało jeszcze 84% artykułu
Sport
Czy Andrzej Duda podpisze nowelizację ustawy o sporcie? Jest apel do prezydenta
Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
Sport
Dlaczego Kirsty Coventry wygrała wybory i będzie pierwszą kobietą na czele MKOl?
Sport
Długi cień Thomasa Bacha. Kirsty Coventry nową przewodniczącą MKOl
SPORT I POLITYKA
Wybory w MKOl. Czy Rosjanie i Chińczycy wybiorą następcę Bacha?
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Sport
Walka o władzę na olimpijskim szczycie. Kto wygra wybory w MKOl?
Materiał Promocyjny
Suzuki Moto Road Show już trwa. Znajdź termin w swoim mieście