Legia może trafić na Liverpool, Romę lub Ajax

Po zwycięstwie 2:0 z Trabzonsporem Legia zajęła pierwsze miejsce w grupie L i w poniedziałek pozna rywala, z którym walczyć będzie o 1/8 finału LE. Warszawianie, dzięki wygranej w ostatnim meczu grupowym z Turkami, unikną zwycięzców pozostałych grup LE, a rewanż rozegrają w Warszawie.

Aktualizacja: 12.12.2014 00:34 Publikacja: 11.12.2014 23:53

Legia może trafić na Liverpool, Romę lub Ajax

Foto: AFP

Na tym etapie do Ligi Europejskiej dołączają także zespoły, które zajęły trzecie miejsca w grupach w Lidze Mistrzów. Z ośmiu klubów uczestniczących w Champions Legue cztery z lepszym dorobkiem punktowym są rozstawione, a na cztery z gorszym, Legia może w poniedziałek trafić. Sytuacja tak się ułożyła, że w tej drugiej grupie znalazły się znacznie silniejsze – przynajmniej teoretycznie – kluby. Los może bowiem skojarzyć warszawian z Anderlechtem Bruksela, Ajaksem Amsterdam (z Arkadiuszem Milikiem w składzie), Liverpoolem i Romą.

Wylosowanie któregokolwiek z tych zespołów (szczególnie Liverpoolu) byłoby z pewnością kapitalną informacją z puntu widzenia medialnego i biznesowego (oczywiście pod warunkiem, że UEFA cofnie zakaz wpuszczenia kibiców na ten mecz, o co od poniedziałku zabiegać będą prawnicy Legii, którzy mają złożyć odwołanie od kary nałożonej po rasistowskich zachowaniach kibiców w Lokeren). Jednakże z punktu widzenia czysto sportowego, dla mistrza Polski znacznie lepiej by było, gdyby uniknął już na tym etapie rozgrywek drużyn relegowanych z Champions League.

Pozostali potencjalni rywale zawodników Henninga Berga to kluby, które zajęły w swoich grupach Ligi Europejskiej drugie lokaty – a więc Villarreal, Torino, Tottenham, Celtic, PSV, Dnipro, Sevilla, Wolfsburg, Young Boys Berno, AaB Aalborg, Guingamp.

Także w tym gronie nie brak ekip, których wylosowanie wcale nie oznaczałoby łatwego meczu w 1/16 finału. Przede wszystkim lepiej dla legionistów żeby los ich nie skojarzył z obrońcą trofeum Sevillą. Oczywiście zobaczyć na żywo, jak w hiszpańskiej ekipie radzi sobie wychwalany pod niebiosa Grzegorz Krychowiak byłoby ciekawym doświadczeniem, ale dla trenera Berga i jego zawodników oglądanie w akcji reprezentanta Polski nie jest celem uczestnictwa w LE. Kapitanem innego możliwego rywala – włoskiego Torino – jest z kolei Kamil Glik.

Najłatwiejszymi rywalami wydają się Young Boys Berno, duński Aalborg i francuski Guingamp, który w Ligue 1 zajmuje dopiero 16 miejsce i ma zaledwie 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. Wylosowanie londyńskiego Tottenhamu też nie byłoby niemile widziane. Anglicy bowiem traktują Ligę Europejską jako zło konieczne i nie są to dla nich priorytetowe rozgrywki. Koguty są dopiero na 10. miejscu w lidze i z całą pewnością to na niej będą się koncentrować. Ale nazwa Tottenhamu i marka Premier League miałyby i tak wielkie przełożenie na zainteresowanie kibiców i mediów.

W Warszawie jednak prawdopodobnie i tak wszyscy ściskają kciuki za wylosowanie Celticu Glasgow, z którym Legia ma przecież bardzo poważne rachunki do wyrównania. Mistrz Polski był o klasę lepszym zespołem na boisku i dwukrotnie pokonał Szkotów latem tego roku w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Sport
Igrzyska w Paryżu w mętnej wodzie. Sekwana wciąż jest brudna
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Sport
Paryż przed igrzyskami olimpijskimi pozbywa się bezdomnych? Aktywiści oburzeni
IGRZYSKA OLIMPIJSKIE
Pomruk rewolucji. Mistrzowie z Paryża po raz pierwszy dostaną pieniądze za złoto
Olimpizm
Leroy Merlin wchodzi na nowy rynek. Wykończy mieszkania medalistów z Paryża
Sport
Francuzi podzieleni w sprawie Rosjan. Mer Paryża kontra Emmanuel Macron