Kraft dzięki skokom na odległość 138 i 135,5 m odniósł 44. zwycięstwo w Pucharze Świata, wyprzedzając rodaków Jana Hoerla i Daniela Tschofeniga.

Austriacy potwierdzili, że będą się liczyć w walce o końcowy triumf w TCS. Czekają na to już prawie dziesięć lat.

Oberstdorf. Jak skakali Polacy?

W skokach Polaków obiecywanego postępu niestety na razie nie widać. Dawid Kubacki nie przebrnął w Oberstdorfie nawet kwalifikacji. Piotr Żyła, który z Polaków awansował do konkursu z najlepszym wynikiem, w niedzielę skoczył tylko 120,5 m i w serii KO przegrał rywalizację z Estończykiem Arttim Aigro (130 m). Aleksander Zniszczoł wylądował niewiele dalej (123 m) i uległ Niemcowi Andreasowi Wellingerowi (129 m).

Czytaj więcej

Turniej Czterech Skoczni. Postępów nie widać, a skakać trzeba

Do finałowej trzydziestki zakwalifikowali się tylko dwaj Polacy. Jakub Wolny (121 m) pokonał Fina Anttiego Aalto (117,5 m), a Paweł Wąsek wygrał pojedynek z Karlem Geigerem, skacząc dwa metry dalej (137 m) od Niemca. To wystarczyło do dziewiątego miejsca po pierwszej serii.

Turniej Czterech Skoczni. Kiedy kolejny konkurs?

Wolny zaczynał finałową rundę i poleciał 129 m, ale już chwilę później pokaz mocy dał Japończyk Ren Nikaido, który pofrunął 142 m - zaledwie 1,5 m bliżej od rekordu skoczni. Polak skończył konkurs na 30. pozycji.

Czytaj więcej

Kamil Stoch nie wystartuje w Turnieju Czterech Skoczni

Awansu nie zanotował też Wąsek. Skok na odległość 130 m dał mu ostatecznie dziesiąte miejsce. To i tak jego najlepszy występ w tym sezonie.

- Moje skoki wyglądały dziś lepiej, choć nic konkretnego nie zmieniliśmy - opowiadał Wąsek przed kamerami Eurosportu. - Wszyscy skakali za sztywno - podsumował trener Thomas Thurnbichler.

Szansa dla Polaków na poprawę już 1 stycznia w Garmisch-Partenkirchen. Kwalifikacje do drugiego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Sylwestra.